Okazji pod podglądania najlepszych latem zabrakło (w cyklu Grand Prix wygranym przez Władimira Zografskiego startowali sporadycznie). Niewiele było także wspólnych treningów głównych reprezentacji na śniegu, zatem nadchodząca rywalizacja w Finlandii wydaje się budzić większe zainteresowanie niż zwykle.
Polacy, czyli "piątka" wybrana już kilka tygodni temu przez trenera Thomasa Thurnbichlera - Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stroch, Paweł Wąsek oraz Aleksander Zniszczoł - ćwiczyła w spokoju w ciepłych i zimnych krajach. Wydaje się, że trener postawił na nowe bodźce. Pojechał m. in. z kadrą na Cypr, pozwolił tam zabrać partnerki życiowe, dał też Kubackiemu możliwość indywidualnego treningu, by lider drużyny mógł więcej przebywać w domu, słowem: było nieco inaczej. A czy dobrze - zobaczymy w Ruce.