Jeśli jest to długie pożegnanie Vitala Heynena z funkcją trenera reprezentacji, to już można napisać, że wypada nadzwyczaj godnie. Polska odniosła kolejne, siódme zwycięstwo w mistrzostwach, tym razem nad wicemistrzami igrzysk w Tokio, drużyną, która zdobywała wiele razy tytuły wielkich imprez i niezależnie od problemów kadrowych, zawsze jest mocna.
Polacy zrobili to właściwie bez wielkich boiskowych dramatów, po prostu byli lepsi i mieli lepszy plan gry. Ojców zwycięstwa było wielu, można spokojnie wymienić wszystkich, których posłał na boisko Vital Heynen. Spotkanie otworzyli Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski i Mateusz Bieniek, jako rozgrywający Fabian Drzyzga, libero Paweł Zatorski, ale potem wchodzili inni, każda zmiana coś wnosiła.
Czytaj więcej
Polacy zostali półfinalistami mistrzostw Europy po znakomitym meczu z Rosją wygranym 3:0 (25:14,...
Z historycznego punktu widzenia to spotkanie też miało znaczenie, w mistrzostwach Europy wygrać z Rosją udało się Polakom dopiero czwarty raz (na 23 mecze). Ergo Arena też nie musiała ponieść Kurka i kolegów do zwycięstwa, skoro bywało, że w tej hali Rosjanie zdobywali jeden z 14 tytułów najlepszej drużyny na Starym Kontynencie (w 2013 roku) i wygrywali finał Ligi Światowej (2011).