Wszystko poszło tak, jak miało pójść. Od pierwszej do ostatniej minuty spotkania dominacja Polaków była oczywista, ataki Bartosza Kurka i Wilfredo Leona wspierane doskonałym blokiem, świetną zagrywką i dobrą obroną robiły wrażenie na Rosjanach. Pierwszą przerwę trener Tuomas Sammelvuo wziął przy stanie 5:12 w pierwszym secie, ale ani ta przerwa, ani następne wiele nie dały.
Zwycięstwo, jedno z nawiększych nad Rosją wsparli głośni kibice w Ergo Arenie, atmosfera spotkania też miała znaczenie. Rosja pokonana, półfinał w Spodku pewny, lecz bez Francji. Rywalami biało-czerwonej drużyny Vitalą Heynena będą zwycięzcy środowego spotkania Czechy – Słowenia w Ostrawie (początek o 19.), a nie sensacyjnie pokonani 3:0 przez Czechów mistrzowie olimpijscy.