Pierwszy set rozpoczął się szybkiego prowadzenia Słowenii. Drużyna Gliulianiego wyszła na parkiet podobnie zdeterminowana, co w czwartkowym meczu przeciwko Biało-Czerwonym. Chwilę później do głosu doszli rywale. Punktowe akcje Atanasijevicia i Kovacevicia dały Serbom dwa oczka przewagi 8:6. Na świetnie dysponowaną Słowenię to było zbyt mało. Mitja Gasparini i Klemen Cebulj razem zdobyli 11 punktów, a swoje dołożyli pozostali koledzy z boiska. Słoweńcy momentalnie odrobili straty, a dalszej fazie seta sukcesywnie wypracowywali pokaźną przewagę. Ku uciesze kibiców, Słowenia wygrała pierwszą partię 25:19 - pisze Onet.