Reklama

Widzewowi dobrze życzę

Rozmowa z Michałem Probierzem, trenerem Polonii Bytom

Rz: Polonia, najbiedniejszy klub ekstraklasy, jest o krok od utrzymania, choć wszyscy skazywali ją na spadek. Przychodząc w zimie do Bytomia, wierzył pan, że się uda, czy trener bez zajęcia po prostu nie odmawia nikomu?

Michał Probierz:

Wierzyłem i wierzę w pracę, dzięki niej można przeciągnąć szczęście na swoją stronę. Tak było w tamtym sezonie, gdy pracowałem w Widzewie, i tak jest teraz. Trener pracuje tam, gdzie go chcą. Duszan Radolski mądrze to ujął: trener jedną ręką podpisuje kontrakt, a w drugiej trzyma walizkę, bo ci, co go zatrudniają, wcześniej czy później będą zwalniać. Mnie już nie chcieli w Widzewie, a Polonia uznała, że coś mogę dać drużynie. Nawet po czterech porażkach słyszałem tutaj, że są z mojej pracy zadowoleni. Przed nami jeszcze mecze z Lechem i Legią, oba trudne, ale jestem przekonany, że nam się uda.

Denerwował się pan, gdy ŁKS prowadził do przerwy w Krakowie, co oznaczało, że wrócicie na miejsce barażowe?

Nawet nie sprawdzałem, jaki jest wynik, dowiedziałem się przypadkowo z radia. Nie patrzę na innych i uczę tego piłkarzy. Liczy się tylko to, jak my gramy.

Reklama
Reklama

Od dłuższego czasu gracie ładnie, ale dopiero ostatnio zaczęło to przynosić punkty.

Jedynie z Groclinem przegraliśmy wyraźnie, w innych meczach wcale nie musiało tak się skończyć. Choćby w spotkaniu z Górnikiem Zabrze, gdy jedyna bramka padła po strzale Tomasza Hajty zza połowy. To zdarza się raz na sezon.

Poprzedni trener Polonii Dariusz Fornalak odszedł z klubu nie z powodu złych wyników, tylko dlatego że wziął stronę piłkarzy w sporach z zarządem o zaległe wypłaty. Teraz pieniądze są na czas, czy pan nic nie mówi, żeby nie podzielić losu Fornalaka?

Przychodząc do Polonii, wiedziałem, że są tu kłopoty. To, że wypłaty czasami przychodziły z opóźnieniem, mnie nie dziwi, remont stadionu był ogromnym wydatkiem. Ale ja i piłkarze wiemy, że nie da się z tych kłopotów wybrnąć inaczej niż przez utrzymanie klubu w ekstraklasie. Pracowałem w Polonii, gdy była w drugiej lidze, i w porównaniu z tamtymi czasami teraz jest wspaniale.

Wyników ŁKS pan nie sprawdza, a Widzewa?

Jeśli się utrzymamy, to kosztem Widzewa, ale ja tego nie traktuję jako sprawy osobistej. Zawsze będę temu klubowi dobrze życzył.

Piłka nożna
Barcelona była blisko odwrócenia losów półfinału Pucharu Króla
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Piłka nożna
Mundial w USA. Iran rozważa bojkot turnieju. Co zrobi FIFA?
Piłka nożna
600 zbadanych meczów i jeden wniosek naukowców. Jak naprawdę wygrywa się mecze w piłce nożnej?
Piłka nożna
Losowanie Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji. Z kim zagrają Barcelona, Lech i Raków?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama