– Mamy nadzieję, że wszystkie problemy uda się rozwiązać szybko i nowy sezon rozpocznie się zgodnie z planem – oświadczenie kończące obrady Komisji ds. Nagłych PZPN brzmi jak ponury żart.
Drugi rok z rzędu po zakończeniu rozgrywek nie wiadomo, kto spadł z ekstraklasy, kto do niej awansował ani kiedy piłkarze wrócą na boiska.
[srodtytul]Piłkarze czekają na sąd[/srodtytul]
Komisja ds. Nagłych przełożyła mecze barażowe, które miały się odbyć 13 i 17 czerwca pomiędzy trzecią drużyną pierwszej ligi i trzecią od końca w ekstraklasie na czas nieokreślony.
Nieprzyznanie licencji ŁKS i środowy wyrok Sądu Najwyższego w sprawie degradacji Widzewa spowodowały taki chaos w tabeli, że nie wiadomo, kto miałby walczyć o ekstraklasę. W niepewności pozostało aż sześć drużyn: ŁKS, Cracovia, Korona Kielce, Widzew Łódź, Arka Gdynia i Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Bałagan stał się polską ligową tradycją. Rok temu początek rozgrywek opóźnił się o dwa tygodnie, bo Korona Kielce i Zagłębie Lubin nie zgadzały się na karną degradację za korupcję. Teraz mamy powtórkę z rozrywki. Nowy prezes PZPN Grzegorz Lato może zapowiadać abolicję, ale z wyrokami sądów musi się liczyć.
Wczoraj PZPN zdecydował się czekać na wyjaśnienie dwóch spraw. Po pierwsze na decyzję sądu administracyjnego w sprawie odwołania ŁKS od decyzji o nieprzyznaniu klubowi licencji na grę w ekstraklasie. Po drugie na postanowienie Trybunału Arbitrażowego przy PKOl, który ma ponownie rozpatrzyć decyzję o degradacji Widzewa.
W środę Sąd Najwyższy uznał, że Trybunał Arbitrażowy przed rokiem popełnił błąd, nie zgadzając się z decyzją Wydziału Dyscypliny o degradacji Widzewa o klasę niżej za korupcję.
Ponieważ w długiej historii chaosu w polskiej piłce nie przerabiano jeszcze degradacji mistrza pierwszej ligi – nie wiadomo, jak PZPN podejdzie do sprawy.
Szef Trybunału Piłkarskiego PZPN Krzysztof Malinowski zapewnia, że zgodnie z regulaminem szansę gry w ekstraklasie ma jeszcze także czwarte w tabeli pierwszej ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała.
[srodtytul]Nie zdążą do sierpnia[/srodtytul]
Stałoby się tak, gdyby Widzew zdegradowano, bezpośrednio do ekstraklasy awansowałyby Zagłębie i Korona, a prawa trzeciej drużyny pierwszej ligi PZPN przyznałby właśnie Podbeskidziu. Gdyby Widzewa nie zdegradowano, o ekstraklasę w dodatkowych meczach może walczyć Korona Kielce.
Wciąż nie wiadomo jednak z kim. Jeśli ŁKS nie otrzyma licencji, byłaby to Cracovia, a jeśli ŁKS uzyska zgodę na grę w ekstraklasie – Cracovia spadnie z niej razem z ostatnim w tabeli Górnikiem Zabrze, a o utrzymanie w barażach walczyć będzie Arka Gdynia.
Przepisy nie regulują, ile czasu ma Sąd Najwyższy na przekazanie do ponownego rozpatrzenia sprawy Widzewa, nie wiadomo też, jak długo ŁKS będzie czekał na decyzję w sprawie licencji. Jest mało prawdopodobne, by nowy sezon rozpoczął się zgodnie z planem. Pierwsza kolejka miała zostać rozegrana 1 sierpnia.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=m.kolodziejczyk@rp.pl]m.kolodziejczyk@rp.pl[/mail]