Zbigniew Boniek (Juventus Turyn, 1985), Józef Młynarczyk (Porto, 1987), Jerzy Dudek (Liverpool, 2005) i Robert Lewandowski (Bayern Monachium, 2020) oraz Sławomir Wojciechowski (Bayern, 2001) i Tomasz Kuszczak (Manchester United, 2008) jako rezerwowi – grono polskich zwycięzców najważniejszych klubowych rozgrywek jest bardzo elitarne, ale w sobotni wieczór może się powiększyć od razu o dwa nazwiska.
Piotr Zieliński i Nicola Zalewski nie odgrywają wprawdzie pierwszoplanowych ról w Interze, ale jest szansa, że w Monachium zobaczymy ich na murawie.
Finał Ligi Mistrzów. Czy zagrają Piotr Zieliński i Nicola Zalewski?
Zieliński leczył ostatnio kolejny uraz i towarzyszył żonie przy narodzinach córki, ale powołanie do reprezentacji na czerwcowe mecze z Mołdawią (towarzyski) i Finlandią (eliminacje mundialu 2026) może sugerować, że z jego zdrowiem jest już wszystko w porządku.
Pojawiły się plotki, że Inter będzie chciał go sprzedać, ale trener Simone Inzaghi ma nadzieję, że polski pomocnik będzie w sobotę gotowy do gry.
Czytaj więcej
Po dwóch latach Napoli wraca na włoski tron. Mistrzostwo zapewniło sobie w ostatniej kolejce Serie A, pokonując 2:0 Cagliari. Inter stracił tytuł,...
Zalewski strzelił niedawno gola w ligowym meczu z Torino. Nie gra na pewno tyle, ile by chciał, ale zbiera pochwały i wygląda na to, że Inter wykupi go z Romy.
Jeśli w Monachium wyjdzie na boisko, to zostanie dopiero drugim piłkarzem, który zagrał w finale każdego z trzech europejskich pucharów. Dotąd udało się to tylko jego klubowemu koledze Henrichowi Mchitarjanowi. W 2022 roku Polak wygrał z Romą Ligę Konferencji, 12 miesięcy później przegrał po rzutach karnych walkę o puchar Ligi Europy.
Paris Saint-Germain - Inter. Kto faworytem?
Dla Interu to mecz o być albo nie być. Zespół Inzaghiego miał w tym sezonie apetyt na potrójną koronę, ale nie obronił mistrzostwa Włoch i nie zdobył krajowego pucharu.
Teraz spróbuje powetować sobie finałową porażkę sprzed dwóch lat (0:1 z Manchesterem City), ale jeszcze bardziej zdeterminowane i żądne sukcesu jest chyba Paris Saint-Germain, które Ligi Mistrzów wciąż nie wygrało, mimo ogromnych inwestycji katarskich właścicieli. Najbliżej było pięć lat temu, w środku pandemii, gdy przegrało z Bayernem Monachium (0:1), a porażka była tym bardziej bolesna, że pogrążył ich wychowanek Kingsley Coman.
Czytaj więcej
Transferowe okno jeszcze się nie otworzyło, a już słychać, że kilku polskich piłkarzy może latem zmienić kluby. Krzysztof Piątek ma przyjąć ofertę...
Tamto niepowodzenie w paryskiej ekipie pamięta jeszcze tylko kapitan Marquinhos. Brazylijczyk mówi, że ten ból nosi w sobie do dzisiaj i „przekaże go swoim kolegom”.
– Przyjechałem do Paryża po to, by tworzyć historię – podkreśla trener Luis Enrique. – Nie wiem, czy stanie się to już 31 maja, ale jestem przekonany, że w tej dekadzie PSG wygra więcej niż jeden tytuł Ligi Mistrzów.
Czytaj więcej
Chelsea przegrywała we Wrocławiu z Betisem, ale w drugiej połowie odwróciła losy rywalizacji, zwyciężyła 4:1 i zdobyła puchar Ligi Konferencji.
„W Paryżu władzę przejęła młodzież” – pisze dziennik „Le Parisien”, przypominając, że średnia wieku drużyny wynosi 24 lata, a tylko jeden zawodnik – wspomniany Marquinhos – przekroczył trzydziestkę.
W ostatnich tygodniach uwagę przykuwa zwłaszcza Desire Doue, który trzy dni po finale skończy 20 lat. Młodym Francuzem już interesuje się konkurencja.
Gdzie obejrzeć finał Ligi Mistrzów?
Choć w Paryżu trwa tenisowe święto (turniej Roland Garros), w sobotę całe miasto będzie żyło finałem Ligi Mistrzów. – Wszyscy będziemy wspierać PSG – zapowiada mer Paryża Anne Hidalgo.
Wieża Eiffla zostanie podczas meczu oświetlona w klubowych barwach. W przypadku zwycięstwa szykowana jest parada na Polach Elizejskich, a piłkarzy przyjmie zapewne prezydent Emmanuel Macron. Ale najpierw trzeba wygrać.
Transmisja finału Ligi Mistrzów w sobotę o 21.00 w TVP 1, TVP Sport i Canal+ Extra 1