Reklama

Chelsea wygrała we Wrocławiu Ligę Konferencji i zapisała się w historii. Uczeń przerósł mistrza

Chelsea przegrywała we Wrocławiu z Betisem, ale w drugiej połowie odwróciła losy rywalizacji, zwyciężyła 4:1 i zdobyła puchar Ligi Konferencji.
Piłkarze Chelsea FC Londyn podczas dekoracji po wygranym meczu finałowym Ligi Konferencji z Realem B

Piłkarze Chelsea FC Londyn podczas dekoracji po wygranym meczu finałowym Ligi Konferencji z Realem Betis Sewilla

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Londyńczycy mieli szansę zostać pierwszym klubem, który zdobędzie cztery różne europejskie trofea. I tej okazji nie zmarnowali.

Wygrywali już Ligę Mistrzów i Ligę Europy oraz nieistniejący Puchar Zdobywców Pucharów. Doświadczenie było po ich stronie, Betis wyglądał przy nich jak ubogi krewny, bo do finału europejskich rozgrywek awansował po raz pierwszy.

Finał Ligi Konferencji. Hiszpańska seria na polskiej ziemi przerwana

- To nie będzie starcie Dawida z Goliatem - zaznaczał jednak trener hiszpańskiej ekipy Manuel Pellegrini. - Nie ma znaczenia, kto ma ile pieniędzy. Zadecyduje forma, dyspozycja dnia. My też mamy bardzo dobrych piłkarzy, choćby tych dwóch, którzy siedzą koło mnie - mówił, wskazując na Isco i Marca Bartrę.

Czytaj więcej

Liga Europy dla Tottenhamu. Sezon cierpień Manchesteru United dopełniony

To właśnie Isco zanotował asystę przy golu otwierającym wynik meczu. Strzelił go już w dziewiątej minucie Marokańczyk Abde Ezzalzouli.

Reklama
Reklama

Hiszpańskie drużyny czuły się dotąd w Polsce jak w domu i zawsze wyjeżdżały z trofeami. W 2015 roku Sevilla wygrała w Warszawie Ligę Europy, a jedną z bramek w meczu z Dnipro (3:2) zdobył Grzegorz Krychowiak. Sześć lat później w Gdańsku - w środku pandemii - to samo trofeum wywalczył Villarreal, pokonując po rzutach karnych Manchester United. Wreszcie przed rokiem na PGE Narodowym Real Madryt okazał się lepszy od Atalanty Bergamo (2:0) i sięgnął po Superpuchar Europy.

Chelsea lepsza od Betisu we Wrocławiu

Kolejny rozdział tej opowieści chciał napisać w środę wieczorem Betis i do 65. minuty wydawało się, że jest na dobrej drodze. Odpowiedź Chelsea, choć trzeba było na nią czekać prawie godzinę, była jednak piorunująca.

Sygnał do ataku dał jeden z najdroższych duetów świata. Cole Palmer (wyceniany przez portal Transfermarkt na 130 mln euro) dośrodkował, a Enzo Fernandez (kupiony przez londyński klub za 121 mln) urwał się obrońcom i trafił głową na 1:1.

Czytaj więcej

Inżynier, pianiści i gitarzyści. Betis Sewilla - rywal Jagiellonii w ćwierćfinale Ligi Konferencji

Kilka minut później znów w głównej roli wystąpił Palmer, a piłkę po jego zagraniu wepchnął z bliska do bramki klatką piersiową Nicolas Jackson. Egzekucję dokończyli Jadon Sancho i Moises Caicedo.

Można powiedzieć, że uczeń przerósł mistrza, bo trener Chelsea Enzo Maresca był najpierw piłkarzem (w Sevilli), a potem asystentem (w West Hamie) Pellegriniego. Do dziś mają ze sobą świetny kontakt. Pellegrini życzył mu tego finału, a Włoch nie dość, że wykonał zadanie, to jeszcze pokonał we Wrocławiu człowieka, którego nazywa swoim futbolowym ojcem.

Piłka nożna
Losowanie Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji. Z kim zagrają Barcelona, Lech i Raków?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Piłka nożna
Liga Konferencji. Wygrana "Jagi" we Włoszech, awans Lecha. Kto kolejnym rywalem?
Piłka nożna
Zamieszki i strzelaniny w Meksyku, co z meczami mundialu? Mogą tam zagrać też Polacy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Piłka nożna
Piotr Zieliński żegna się z Ligą Mistrzów, Inter pokonany przez rywala zza koła podbiegunowego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama