Katalończycy kilka dni temu doznali pierwszej porażki pod wodzą Hansiego Flicka. W Lidze Mistrzów pokonało ich Monaco.

“Zapłacili wysoką cenę za swoje błędy. Europa sprowadziła ich na ziemię" - napisał dziennik “Sport”. Przez niemal cały mecz Barcelona musiała grać w osłabieniu po szybkiej czerwonej kartce dla Erica Garcii. Oberwało się także Robertowi Lewandowskiemu za to, że był niewidoczny.

Villarreal - Barcelona. Robert Lewandowski blisko hat tricka

Po niedzielnym meczu nikt pretensji do polskiego napastnika mieć już nie mógł. Co najwyżej za niewykorzystany rzut karny w drugiej połowie.

Czytaj więcej

Porażka Barcelony na oczach Michaela Jordana. Historyczna tabela Ligi Mistrzów

Dokładnie dziewięć lat po tym, jak Lewandowski wbił w Bundeslidze pięć bramek Wolfsburgowi w zaledwie dziewięć minut, mógł skompletować drugiego hat tricka w lidze hiszpańskiej. Podchodząc do jedenastki w spotkaniu z Villarrealem, miał już dwa gole na koncie (drugiego strzelił w ekwilibrystyczny sposób). Zrobił wszystko jak zwykle, ale tym razem zabrakło precyzji i piłka odbiła się od słupka.

Ta pomyłka nie przeszkodziła jednak Polakowi odebrać nagrody dla zawodnika meczu, choć dwie bramki zdobył też Raphinha. To właśnie ten duet otwiera klasyfikację strzelców w Hiszpanii. Lewandowski ma sześć goli, Brazylijczyk - pięć.

Dlaczego Marc-Andre ter Stegen opuścił boisko na noszach?

Dla Flicka to zwycięstwo miało smak słodko-gorzki, bo powiększyła się lista graczy, z których nie może skorzystać. Trafił na nią Marc-Andre ter Stegen. Bramkarz Barcelony podczas jednej z interwencji upadł niefortunnie na boisko, doznał poważnie wyglądającej kontuzji kolana i został zniesiony na noszach.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów: „Zagubiony i odizolowany”. Jak Robert Lewandowski wypadł w meczu z AS Monaco?

Kolejny mecz Katalończycy rozegrają już w środę. Ich przeciwnikiem będzie Getafe.