Euro 2024. Włosi grają do końca. Rozpacz Chorwacji i Luki Modricia

Co za mecz! Co za scenariusz! Do 98. minuty Chorwacja prowadziła z Włochami 1:0 i była o krok od bezpośredniego awansu. Mattia Zaccagni golem w ostatniej akcji spotkania dał obrońcom tytułu remis i zapewnił wyjście z grupy.

Publikacja: 24.06.2024 23:27

Luka Modrić i włoski bramkarz Gianluigi Donnarumma

Luka Modrić i włoski bramkarz Gianluigi Donnarumma

Foto: REUTERS/Lee Smith

Czuć było wielkie napięcie na stadionie w Lipsku od samego początku i tak było do samego końca. Stawka meczu była ogromna. Chorwaci byli w dużo gorszej sytuacji. Zdobyli jeden punkt w dwóch spotkaniach. Włosi pokonali Albanię, ale przegrali z Hiszpanią, tylko 0:1, bo rywale byli niesłychanie nieskuteczni.

Remis dawał obrońcom tytułu awans. Ale jak można było myśleć o podziale punktów, kiedy wicemistrzowie świata z 2018 roku, trzecia drużyna globu sprzed dwóch lat, nie mogła pójść na kompromis. Remis wyrzuciłby Chorwatów z turnieju. Grali więc bez hamulców, od początku z myślą o zwycięstwie.

Euro 2024. Włochy — Chorwacja. W pierwszej połowie bramkarze w roli głównej

Bezbramkowy remis po pierwszej połowie fałszował obraz tego zaciętego pojedynku. Obie drużyny dały pokaz niezłego futbolu. Dużo było dynamicznej gry. Chorwaci wymieniali mnóstwo podań, choć rzadziej strzelali niż wynikałoby to ich przewagi. Włosi nie zostali tak zdominowani jak we wcześniejszym meczu z Hiszpanią, ale od czasu do czasu potrafili się odgryźć.

Czytaj więcej

Dwóch Polaków kończy z kadrą. Jaka reprezentacja zagra z Francuzami?

W tej części nie zawiedli przede wszystkim bramkarze. Gianluigi Donnarumma już w pierwszych minutach sparował strzał Luki Sucica. Dominik Livaković po główce z kilku metrów Alessandro Bastoniego przerzucił piłkę nad poprzeczkę. Chorwat popisał się świetnym refleksem.

Euro 2024. Włochy — Chorwacja. Luka Modrić - najstarszy strzelec w historii Euro

Donnarumma pozostał wyróżniającym się piłkarzem Włochów po przerwie. Mimo swoich starań musiał w końcu ulec. Nie byle komu. Kapitan mistrzów Europy stanął oko w oko w bezpośrednim pojedynku z jednym z najlepszych piłkarzy świata, zdobywcą „Złotej Piłki” z 2018 roku, sześciokrotnym zwycięzcą Ligi Mistrzów z Realem Madryt, Luką Modriciem

W 55. minucie pomocnik Chorwatów podszedł do karnego. Uderzył w lewy róg włoskiej bramki. Donnarumma wyczuł jego intencje. Wybił piłkę. Pierwszy pojedynek kapitanów wygrał Włoch. Ale to nie koniec. Akcja trwała. Podanie z prawej strony i Ante Budimir oddał techniczny strzał z bliskiej odległości. Bramkarz PSG obronił. Nagle jak spod ziemi wyrósł Modrić. Był bezlitosny. Mimo, że Donnarumma rozpaczliwie próbował zasłonić bramkę, Chorwat uderzył pod poprzeczkę. Nie do obrony.

Czytaj więcej

Euro 2024. Michał Probierz myśli już o Lidze Narodów. Wyniki w niej będą miały duże znaczenie

Modrić strzelił gola w wieku 38 lat i 289 dni. Jest najstarszym zdobywcą bramki w historii mistrzostw Europy. To był jego 178. występ w reprezentacji, w  której zadebiutował w 2006 roku. Strzelił dla Chorwacji 26 gola. Po raz kolejny dokonał wyczynu dzięki któremu przechodzi do historii. Kiedy wycieńczony opuszczał boisko w 80. minucie dostał owacje na stojąco. Został wybrany piłkarzem meczu, który prawdopodobnie był ostatnim w jego karierze.

Iluzoryczne szanse Chorwacji na awans do 1/8 finału Euro 2024

Kapitan Chorwacji nie usiadł na ławce rezerwowych. Stał i w napięciu, gryząc zębami koszulkę, oczekiwał końca meczu. Włosi mieli świetne okazje do wyrównania. Nie poddawali się, atakowali non stop. Jeszcze w regulaminowym czasie gry bliski strzelania gola był Gianluca Scamacca.

Na Chorwatów wyrok wydał inny rezerwowy Mattia Zaccagni. W ostatnich sekundach spotkania dostał podanie od środkowego obrońcy, tego, który „zdobył” gola samobójczego w meczu z Hiszpanią, Riccardo Calafiorego i technicznym strzałem pokonał Livakovicia. 

Chorwaci najprawdopodobniej żegnają się z turniejem. Mają dwa punkty. Mogą jednak jeszcze liczyć na to, że znajdą się w gronie czterech drużyn, które awansują z trzeciego miejsca. Szanse na to są iluzoryczne, matematyczne, ale to wciąż możliwe.

Włochy — Chorwacja 1:1 (0:0)

Bramki: M. Zaccagni (98.) - L. Modrić (55.)

Czuć było wielkie napięcie na stadionie w Lipsku od samego początku i tak było do samego końca. Stawka meczu była ogromna. Chorwaci byli w dużo gorszej sytuacji. Zdobyli jeden punkt w dwóch spotkaniach. Włosi pokonali Albanię, ale przegrali z Hiszpanią, tylko 0:1, bo rywale byli niesłychanie nieskuteczni.

Remis dawał obrońcom tytułu awans. Ale jak można było myśleć o podziale punktów, kiedy wicemistrzowie świata z 2018 roku, trzecia drużyna globu sprzed dwóch lat, nie mogła pójść na kompromis. Remis wyrzuciłby Chorwatów z turnieju. Grali więc bez hamulców, od początku z myślą o zwycięstwie.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Trzy gole Jesusa Imaza. Jagiellonia wygrywa 4:0
Piłka nożna
Polskie drużyny w walce o europejskie puchary. Wszyscy chcą się dostać na salony
Piłka nożna
Mieli grać w europejskich pucharach, wkrótce mogą przestać istnieć. Ukraiński klub na skraju upadku
Piłka nożna
Kim jest Leny Yoro - nastolatek, za którego Manchester United zapłacił fortunę?
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?