Moskal już po raz piąty został trenerem krakowskiego zespołu. 57-latek na stanowisku zastąpił Hiszpana Alberta Rude, który posadą zapłacił za brak awansu do Ekstraklasy, mimo że Wisła zdobyła w ostatnim sezonie Puchar Polski.
Motyka, który rozegrał w barwach Wisły 370 meczów, jest przekonany, że to dobra decyzja władz klubu. - Kibice, mimo wywalczenia Pucharu Polski, przeżyli zawód. Nie można pozwolić sobie na kolejne błędy, dlatego trzeba szukać rozwiązania, w którym można się jak najmniej pomylić. Moskal jest osobą, która gwarantuje solidność w pracy i został bardzo sympatycznie przyjęty przez kibiców. To człowiek Wisły, który wraca do domu. Zrobi wszystko, aby nie zawieść - wyjaśnia „Rz”.
Czytaj więcej
Jagiellonia Białystok została pierwszy raz mistrzem Polski. Była lepsza od klubów bogatszych i mających większy potencjał. Ekstraklasa pozostaje je...
Kazimierz Moskal spróbuje odbudować Wisłę Kraków
Nasz rozmówca uważa, że krakowski klub z Moskalem może wrócić do Ekstraklasy. - Jest w stanie odbudować Wisłę - zapewnia Motyka. - Moskal z ŁKS-em dwukrotnie uzyskał promocję do Ekstraklasy, a od ostatniego pobytu w Krakowie stał się innym trenerem. Dojrzał. Wcześniej głównie się uczył, a dziś jest już doświadczonym szkoleniowcem, który wie, czego chce.
Kluczem do sukcesu będzie oczywiście cierpliwość. - Jeśli będzie mu dane spokojnie popracować, to się uda. Kaziu jest takim trenerem, jakim był piłkarzem, czyli bardzo ambitnym — podkreśla Motyka.
Czytaj więcej
Wisła Kraków, która zajmuje piąte miejsce w I (czyli II) lidze pokonała w finale na Stadionie Narodowym Pogoń, walczącą o tytuł mistrza.
Wisła Kraków walczy o Ekstraklasę i Ligę Europy
Pierwszym wyzwaniem dla Moskala będzie rywalizacja w Lidze Europy. Wisła, jako triumfator Pucharu Polski, rozpocznie zmagania od pierwszej rundy. Rywala pozna 18 czerwca, a mecze odbędą się 11 i 18 lipca. Do tego czasu musi zbudować zespół, bo z Wisłą pożegnało się już ośmiu piłkarzy.
- Trener przychodzi, ale nie wie, kim będzie grał. Nie wie tego nikt – przyznaje Motyka. - Pozostaje pytanie, jak zarząd się do tego przygotuje. Wiemy, że wielu zawodników odchodzi i nie jest to zaskoczenie, bo wszyscy się tego domagają. Nie zazdroszczę Moskalowi sytuacji. Na pewno potrzeba cierpliwości i wyrozumiałości. Nie można oczekiwać cudów, choć z drugiej strony w pucharach są pieniądze, których Wisła potrzebuje.