Oficjalnie: Legia Warszawa ogłosiła nazwisko nowego trenera

Goncalo Feio został nowym trenerem Legii Warszawa. Portugalczyk podpisał z klubem kontrakt do końca sezonu 2024/25. To wybór uzasadniony i przemyślany, choć ryzykowny.

Aktualizacja: 10.04.2024 14:30 Publikacja: 10.04.2024 10:05

Dyrektor sportowy Legii Warszawa Jacek Zieliński (z lewej) i nowy trener stołecznego klubu Goncalo F

Dyrektor sportowy Legii Warszawa Jacek Zieliński (z lewej) i nowy trener stołecznego klubu Goncalo Feio (z prawej)

Foto: materiały prasowe

Legia zmieniła trenera na mecie sezonu, choć Runjaić zdobył ze stołecznym klubem wicemistrzostwo i Puchar oraz Superpuchar Polski, a także wyszedł z grupy Ligi Konferencji Europy, gdzie jego zespół potrafił pokonać Aston Villę (3:2) oraz AZ Alkmaar (2:0).

Drużyna zawiodła za to w kraju, gdzie jeszcze pod koniec września była liderem PKO BP Ekstraklasy, ale później wygrała tylko 6 z 19 meczów. Odpadła też z europejskich pucharów po wstydliwym dwumeczu z Molde FK (2:3, 0:3).

– Przez pół roku nie byliśmy w stanie ustabilizować gry. To dostateczny okres, aby ocena nie była pozytywna. Runjaić to był dobry wybór, bo mocno się rozwinęliśmy przez 15 miesięcy, ale od września nastąpiła stagnacja, a może nawet regres – wyjaśnia Zieliński.

Czytaj więcej

Rewolucja w Legii Warszawa. Kosta Runjaić zwolniony. Wybrano następcę

Dlaczego Goncalo Feio został trenerem Legii Warszawa?

Pozycją doświadczonego szkoleniowca zachwiały nie tylko wyniki, ale także zapewne relacje z dyrektorem sportowym. Runjaić nie był zadowolony ze sprzedania zimą Ernesta Muciego oraz Bartosza Slisza i choć kadrę miał wąską, to unikał stawiania na młodzieżowców takich jak 17-letni Filip Rejczyk, co głośno postulował Zieliński.

Runjaić pracę stracił w momencie, gdy wydawało się, że zespół wychodzi na sportową prostą. Legia wygrała bowiem z Piastem Gliwice (3:1) i Górnikiem Zabrze (3:1) oraz zremisowała z Jagiellonią (1:1).

Zmianę trenera oraz nazwisko następcy, jak zaznacza wiceprezes Marcin Herra, rekomendował Zieliński.  – Zarząd był do tego przygotowany już wcześniej. Nie podjęliśmy decyzji spontanicznej, była ona głęboko przemyślana – zapewnia dyrektor sportowy i podkreśla, że Feio na jego liście potencjalnych szkoleniowców stołecznego klubu „był zawsze”.

Czytaj więcej

Michał Probierz dla „Rzeczpospolitej”. Jak reprezentacja Polski zagra na Euro 2024

Dziś Legia zajmuje piąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i siedem kolejek przed końcem sezonu ma siedem punktów straty do lidera z Białegostoku oraz trzy do trzeciego Lecha Poznań, który zajmuje miejsce dające udział w eliminacjach Lidze Konferencji. Podium to właśnie cel, przed którym staje Feio.

Prymus i furiat. Kim jest nowy trener Legii Goncalo Feio?

34-letni Portugalczyk samodzielnie jako szkoleniowiec prowadził tylko Motor Lublin, z którym rok temu awansował do pierwszej ligi i w połowie marca zostawił go na piątym miejscu w tabeli. Wcześniej Feio jako asystent trenera pracował w Wiśle Kraków, AO Ksanti i Rakowie Częstochowa. Był też szkoleniowcem oraz analitykiem w Akademii Legii, gdzie – jak sam mówi – zaczynał od roli wolontariusza dla dzieci.

Wiedzą i zdolnością do elokwentnego opowiadania o piłce imponował podobno zarówno w pracy, jak i podczas kursu UEFA Pro, który kończył m.in. z Dawidem Szwargą oraz Adrianem Siemieńcem, czyli obecnymi trenerami Rakowa Częstochowa i Jagiellonii. Teraz poniekąd wraca do domu, gdzie fachu uczył się u boku Henninga Berga i Stanisława Czerczesowa. Później, w kolejnych klubach, jego przełożonymi byli m.in. Kiko Ramirez oraz Marek Papszun.

– Jestem historią, która może inspirować ludzi z Akademii Legii, bo mój przykład pokazuje, że ciężką pracą da się dostać do zespołu seniorów – nie kryje Feio. – Ma świetny warsztat i odpowiednią charyzmę, jeśli chodzi o taki klub jak Legia – przekonuje Zieliński.

Czytaj więcej

PKO BP Ekstraklasa. Dlaczego Radomiak Radom jest na ustach piłkarskiej Europy

Portugalczyk jest dobrze przygotowanym do zawodu prymusem, ale to jedna strona medalu. Drugą jest charakter, bo wielu kojarzy raczej Feio z konfliktami oraz tacką na dokumenty, którą rzucił w prezesa Motoru Lublin Pawła Tomczyka, który miał stanąć w obronie obrażanej przez trenera rzecznik prasowej.

Został za to ukarany roczną dyskwalifikacją, ale w zawieszeniu na dwa lata. Wcześniej „Gazeta Krakowska” pisała też o awanturze, którą wywołał w loży VIP podczas meczu Wisły. Później zaś, w Rakowie, miał wdać się w bójkę z innym członkiem sztabu.

Jestem człowiekiem, który popełniał błędy. Nie ucieknę od tego, ale poniosłem konsekwencje i wyciągnąłem wnioski 

Goncalo Feio

– Podejmuję duże ryzyko, ale unikanie decyzji o zmianie byłoby jeszcze większym ryzykiem – mówi Zieliński. Sam Feio zaznacza, że choć jego losom towarzyszyły kontrowersje, to nikt nigdy nie ocenił go negatywnie jako trenera.

– Jestem człowiekiem, który popełniał błędy. Nie ucieknę od tego, ale poniosłem konsekwencje i wyciągnąłem wnioski – mówi. – Wiem, że wokół mojego nazwiska krążą różne opinie. To też jest kara. Traktuję ten dzień jak szansę. Muszę udowodnić, że słusznie otrzymałem kredyt zaufania.

Pracę z Legią Portugalczyk rozpocznie sobotnim meczem ligowym z Rakowem Częstochowa.

Legia zmieniła trenera na mecie sezonu, choć Runjaić zdobył ze stołecznym klubem wicemistrzostwo i Puchar oraz Superpuchar Polski, a także wyszedł z grupy Ligi Konferencji Europy, gdzie jego zespół potrafił pokonać Aston Villę (3:2) oraz AZ Alkmaar (2:0).

Drużyna zawiodła za to w kraju, gdzie jeszcze pod koniec września była liderem PKO BP Ekstraklasy, ale później wygrała tylko 6 z 19 meczów. Odpadła też z europejskich pucharów po wstydliwym dwumeczu z Molde FK (2:3, 0:3).

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Rewolucja w Legii Warszawa. Kosta Runjaić zwolniony. Wybrano następcę
Piłka nożna
Ekstraklasa. Czy Lech Poznań Mariusza Rumaka może wygrać mistrzostwo Polski
Piłka nożna
Lech - Pogoń. 34 tys. kibiców w Poznaniu dało się nabrać w hicie Ekstraklasy
Piłka nożna
Mecz bez historii, Robert Lewandowski bez gola. Barcelona bliżej wicemistrzostwa
Piłka nożna
Kolejny sezon Ligi Mistrzów. Piraci wzięli kurs na Europę