Królewscy zasiadali na europejskim tronie w latach 2016-2018. Żadna inna drużyna nie zdołała triumfować w Champions League nawet dwa, a co dopiero trzy razy z rzędu. Może wyczyn Realu uda się powtórzyć Manchesterowi City.

Mistrzowie Anglii przez rozgrywki idą jak huragan. Wygrali dotąd wszystkie osiem meczów, strzelając aż 24 gole. Są przy tym bardzo regularni i konsekwentni, bo każde ze spotkań kończyli z trzema zdobytymi bramkami. W dodatku sprawiają wrażenie, jakby dopiero się rozkręcali i zachowywali siły na mocniejszych przeciwników.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Real się męczył, Manchester City bawił

Manchester City może pobić rekord w Anglii

W 2024 roku nie doznali jeszcze porażki, choć grali z Newcastle, Tottenhamem czy z sąsiadem Manchesterem United, który pokonali kilka dni temu 3:1. W Premier League depczą po piętach Liverpoolowi i jeśli w niedzielne popołudnie zwyciężą na Anfield, zmienią rywala na pozycji lidera.

Obrona tytułu jest oczywiście ważna, bo byłoby to czwarte mistrzostwo z rzędu, co nie udało się dotąd żadnemu innemu zespołowi w Anglii. Ale to triumfy w Europie wywołują wciąż szerszy uśmiech na twarzach arabskich właścicieli klubu.

Kiedy losowanie par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów

City są dopiero trzecią drużyną, która wygrała dziesięć kolejnych meczów w Champions League (wcześniej zrobiły to Real w 2015 roku oraz Bayern Monachium w 2013 i 2020). Guardiola podkreśla, że kluczowa była zmiana sposobu myślenia. Przyszedł z Bayernu, w którym wygrywać musisz zawsze, wcześniej prowadził Barcelonę, która też dominowała - nie tylko na własnym podwórku. A City dopiero budowali swoją markę i pozycję hegemona.

Czytaj więcej

Cztery bramki w derbach Manchesteru. Piękny gol Fodena, fatalne pudło Haalanda

Przemiana w molocha - jak nazwał ostatnio klub z Manchesteru były obrońca reprezentacji Anglii, a obecnie futbolowy ekspert Rio Ferdinand - nie zaszła z dnia na dzień. Cierpliwość szejków jednak się opłaciła, bo dzisiaj to ich drużyny obawia się cała Europa i 15 marca, podczas losowania par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów, marzeniem każdego przeciwnika będzie uniknięcie City na swej drodze.

Transmisja meczu Liverpool - Manchester City w niedzielę o 16.45 w Viaplay