Liga Mistrzów: Karnawał dopiero się zaczyna

Czas na fazę pucharową Ligi Mistrzów z trzema Polakami w grze. FC Kopenhaga Kamila Grabary spróbuje we wtorek zatrzymać broniący trofeum Manchester City.

Publikacja: 13.02.2024 03:00

Kamil Grabara staje przed największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze

Kamil Grabara staje przed największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze

Foto: PAP/DPA

1/8 finału tradycyjnie już została rozbita na cały miesiąc tak, by kibice mogli obejrzeć jak największą liczbę meczów. Wybór będzie prosty, bo każdego dnia zaplanowano dwa spotkania. Już w pierwszym z czterech tygodni rywalizacji zaprezentują się faworyci.

Broniący trofeum Manchester City przeszedł przez fazę grupową jak huragan. Kompletem zwycięstw może się pochwalić jeszcze tylko Real Madryt. Piłkarze Pepa Guardioli są w wyśmienitej formie, bo wygrali dziesięć kolejnych meczów, a poza tym do zdrowia wrócił już Erling Haaland, co potwierdził dwoma golami w spotkaniu z Evertonem.

To zła wiadomość dla Grabary. Polski bramkarz miał już okazję przekonać się, jak groźny jest norweski napastnik, bo FC Kopenhaga rywalizowała z City w poprzednim sezonie.

Pierwszy mecz w grupie przegrała aż 0:5, a Haaland zdobył dwie bramki. W rewanżu nie wystąpił, dostał wolne, a Grabara obronił rzut karny Riyada Mahreza i duńska ekipa zdołała wyrwać punkt (0:0).

Grabara za pół roku będzie już piłkarzem Wolfsburga, ale zanim odejdzie, może jeszcze zasłużyć się dla Kopenhagi, choć i tak zrobił wiele. Bez niego nie byłoby tego awansu. Duńczycy czekali na niego 13 lat. Wtedy również trafili na przeciwnika z Anglii, którym była Chelsea. Po porażce 0:2 przed własną publicznością zawodnicy z Kopenhagi nie zdołali odrobić strat w Londynie i odpadli z rozgrywek.

Czytaj więcej

Barcelona znów gubi punkty. Czy to już koniec szans na obronę tytułu w Hiszpanii?

Teraz też nikt nie daje im większych szans, mimo że w grupie wyeliminowali Manchester United i toczyli wyrównane boje z Bayernem Monachium. A przecież musieli przebijać się do fazy grupowej przez kwalifikacje i w decydującej rundzie do ostatnich minut bić się o awans z Rakowem Częstochowa.

Może dobrymi występami przeciwko Manchesterowi Grabara zwróci na siebie uwagę Michała Probierza i otrzyma powołanie na marcowe baraże o Euro 2024, choć selekcjoner jesienią uparcie przekonywał, że hierarchia w bramce jego reprezentacji jest ustalona.

Liga Mistrzów: Real Madryt chce rewanżu za porażkę z Manchesterem City

Zrzucić Manchester City z tronu chce wielu, ale chyba najbardziej zdeterminowany jest Real. Królewscy pragną rewanżu za ubiegły sezon, kiedy półfinałowy dwumecz z drużyną Guardioli przegrali aż 1:5. Najpierw muszą jednak pokonać pierwszą przeszkodę, czyli RB Lipsk.

Do grona kontuzjowanych w Realu dołączył Jude Bellingham. Anglik skręcił kostkę, wypadł z gry na kilka tygodni, ale nie zmienia to faktu, że to gigant z Madrytu będzie zdecydowanym faworytem nawet bez najlepszego strzelca.

– Wciąż mają imponujący atak. Nie możemy skupiać się tylko na jednym zawodniku – mówi bramkarz Lipska Peter Gulacsi, a trener Marco Rose dodaje: – Real niesamowicie się rozwinął i wie, jak wygrywać w pucharach, ale my też mamy znakomitych piłkarzy i się nie przestraszymy.

O europejskim sukcesie nie przestaje marzyć Paris Saint-Germain. To prawdopodobnie ostatnia okazja, by odnieść go z pomocą Kyliana Mbappe.

Gwiazdor reprezentacji Francji chyba w końcu pożegna się latem z Paryżem, chociaż w tej trwającej od dawna telenoweli niczego nie można być pewnym. Mbappe śni o Realu, ale znów kluczowe w tej układance będą pieniądze.

Czytaj więcej

Wróciła Ekstraklasa. Porażki lidera i mistrza Polski

PSG uniknęło tym razem potęg, ale Real Sociedad wcale nie musi być łatwym przeciwnikiem. Wystarczy przypomnieć, że Baskowie w sześciu meczach grupowych stracili tylko dwa gole.

Za sukcesem poza niemieckim podwórkiem tęskni także Bayern, a wygląda na to, że Bawarczycy mogą mieć problemy nawet z obroną tytułu w Bundeslidze. W sobotnim spotkaniu na szczycie dostali lanie od Bayeru Leverkusen (0:3) i tracą do lidera już pięć punktów.

– Zasłużyliśmy na porażkę, ale się nie poddamy. Musimy patrzeć w przyszłość – zaznacza szef klubu Jan-Christian Dreesen. I podkreśla, że posada Thomasa Tuchela nie jest zagrożona.

Ta przyszłość to dziś przede wszystkim dwumecz z Lazio. Trzy lata temu Bayern na tym samym etapie rozbił rzymian 6:2, więc psychologiczna przewaga jest po jego stronie.

Napoli zagra z Barceloną. Nie będzie pojedynku Robert Lewandowski — Piotr Zieliński

Po grudniowym losowaniu polscy kibice zacierali ręce na konfrontację Napoli z Barceloną i pojedynki Roberta Lewandowskiego z Piotrem Zielińskim. Nic z nich jednak nie wyjdzie, bo klub z Neapolu nie zgłosił tego drugiego do rozgrywek. To konsekwencje związane z faktem, że Zieliński nie zgodził się przedłużyć umowy.

Może trzeba uważniej zacząć patrzeć na Inter, gdyż to właśnie najbliżej przeprowadzki do Mediolanu ma być lider naszej kadry. Przed rokiem włoski zespół dotarł aż do finału, teraz pierwszym przeciwnikiem, który stanie na jego drodze w rundzie pucharowej, będzie zaś nieprzewidywalne i bezkompromisowe Atletico Madryt.

Jakub Kiwior rzadko wychodzi w podstawowej jedenastce Arsenalu, ale może dostanie szansę w rywalizacji z Porto. W miniony weekend miał udane 90 minut w wygranych 6:0 derbach Londynu z West Hamem. Na lewej obronie zastępował kontuzjowanego Ołeksandra Zinczenkę i zebrał dobre recenzje.

Arsenal w fazie pucharowej Champions League zagra po raz pierwszy od 2017 roku.

1/8 FINAŁU LIGI MISTRZÓW

WTOREK

FC Kopenhaga – Manchester City
(21.00, Polsat Sport Premium 1)

RB Lipsk – Real Madryt

(21.00, Polsat Sport Premium 2)

Rewanże 6 marca

ŚRODA

Paris Saint-Germain – Real Sociedad San Sebastian
(21.00, Polsat Sport Premium 1)

Lazio Rzym – Bayern Monachium
(21.00, Polsat Sport Premium 2)

Rewanże 5 marca

20 LUTEGO

Inter Mediolan – Atletico Madryt (21.00)

PSV Eindhoven – Borussia Dortmund (21.00)

Rewanże 13 marca

21 LUTEGO

Napoli – Barcelona (21.00)

Porto – Arsenal (21.00)

Rewanże 12 marca


Ćwierćfinały – 9 i 10 kwietnia,

rewanże 16 i 17 kwietnia

Półfinały – 30 kwietnia i 1 maja, 7 i 8 maja

Finał 1 czerwca na Wembley

1/8 finału tradycyjnie już została rozbita na cały miesiąc tak, by kibice mogli obejrzeć jak największą liczbę meczów. Wybór będzie prosty, bo każdego dnia zaplanowano dwa spotkania. Już w pierwszym z czterech tygodni rywalizacji zaprezentują się faworyci.

Broniący trofeum Manchester City przeszedł przez fazę grupową jak huragan. Kompletem zwycięstw może się pochwalić jeszcze tylko Real Madryt. Piłkarze Pepa Guardioli są w wyśmienitej formie, bo wygrali dziesięć kolejnych meczów, a poza tym do zdrowia wrócił już Erling Haaland, co potwierdził dwoma golami w spotkaniu z Evertonem.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Piłka nożna
To jeszcze nie koniec sprawy Daniego Alvesa. Obrońcy zamierzają powołać się na lukę w przepisach
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Piłka nożna
Czy Manchester United wróci na szczyt? Jim Ratcliffe ma diabelski plan podboju Europy
Piłka nożna
Liverpool z pierwszym trofeum w sezonie. Virgil van Dijk bohaterem
Piłka nożna
Ilja Szkuryn. Nie chciał grać dla Białorusi, zdobywa bramki w Ekstraklasie
Piłka nożna
Jakub Kiwior strzela w hicie Premier League. Chwali go legenda angielskiej piłki
Piłka nożna
W niedzielę Chelsea - Liverpool. Kto wygra pierwsze w tym roku trofeum w Anglii