The New Saints pozostają jedynym zawodowym klubem, który funkcjonuje w walijskim systemie ligowym. Inne ekipy z tego kraju, czyli Swansea, Cardiff City oraz Wrexham, występują w rozgrywkach angielskich.
Cieślewicz piłkarzem Walijczyków został w 2014 roku. Lubi taką egzotykę, bo przygodę z futbolem zaczynał ze starszym bratem Łukaszem na Wyspach Owczych, gdzie pod koniec lat 90. wyjechali całą rodziną - za ojcem Robertem, który właśnie tam chciał kontynuować piłkarską karierę.
Czytaj więcej
Hiszpanie oraz Włosi grają w Rijadzie, a swoje twarz sprzedali Saudom Leo Messi i Cristiano Ronaldo. Arabia Saudyjska jest dziś nową stolicą świato...
Polak legendą walijskiej piłki. Kim jest Adrian Cieślewicz
Adrian w latach 2007-09 był nawet zawodnikiem juniorów Manchesteru City. Później grał dla Wrexham i na Wyspach Owczych. Jego pobyt w TNS, gdzie trafił dziesięć lat temu, to ścieżka sukcesów.
Polak wywalczył już siedem tytułów mistrzowskich, pięć pucharów kraju i pięć pucharów ligi. Ostatnie trofeum jest najświeższe. TNS pokonał młodzieżowy zespół Swansea 5:1, a Cieślewicz w doliczonym czasie gry strzelił dwa gole, pieczętując triumf swojej drużyny.
Czytaj więcej
Gwiazdor Manchesteru United rozmienia karierę na drobne. Tydzień temu zabalował w Belfaście i nie stawił się na treningu. To nie pierwszy jego wybr...
Spotkanie na Jenner Park w Barry obejrzało 711 widzów. Walijskie rozgrywki piłkarskie nie są zbyt popularne, bo wszyscy w tej części Wielkiej Brytanii pasjonują się raczej Premier League. Nie oznacza to oczywiście, że Cieślewicz jest postacią anonimową.
Adrian Cieślewicz zdobywa uznanie na prowincji
Polak w barwach TNS rozegrał już 314 meczów, strzelił 85 goli i miał 61 asyst. 38 razy wystąpił w europejskich pucharach — także w eliminacjach Ligi Mistrzów, gdzie jego zespół ostatnio odpadł jednak w pierwszej rundzie, a później przegrał także w eliminacjach Ligi Konferencji Europy.
Niewiele brakowało, żeby w 2016 roku Cieślewicz przestał grać w piłkę, bo podczas wygranego 5:0 meczu z Llandudno po strzeleniu gola zderzył się głową z rywalem. Doszło do wgniecenia czaszki, złamał 22 kości. Opowiadał po latach, że mógł stracić wzrok. Do dziś gra w specjalnej opasce.
Czytaj więcej
Przejawy rasizmu na stadionach Serie A powoli stają się niebezpieczną normą. Szef światowej federacji Gianni Infantino proponuje, by karać kluby wa...
Gwiazdor walijskich boisk nigdy nie grał w Polsce, podobnie jak jego brat Łukasz, który karierę budował na Wyspach Owczych. Obaj kibicują Lechowi Poznań, urodzili się w Gnieźnie. Ich ojciec grał w Kolejorzu jako 20-latek, a później pracował w akademii tego klubu.