Kopenhaga już raz okazała się dla polskiej drużyny szczęśliwa. Ponad ćwierć wieku temu to właśnie w stolicy Danii Widzew Łódź zakwalifikował się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na rewanż poleciał jednak wówczas ze skromną zaliczką (2:1) i nawet porażka z Broendby (2:3) nie odebrała mu marzeń.
Mecz urósł do miana legendarnego, bo Widzew przegrywał już 0:3, a decydującego o awansie gola strzelił w samej końcówce.
Czytaj więcej
Samobójczy gol, nieuznana bramka i kontuzje - w Sosnowcu na drużynę z Częstochowy spadły wszystkie możliwe nieszczęścia. Raków przegrał z FC Kopenh...
Raków leciał do Kopenhagi w innej sytuacji, to on musiał zaatakować i gonić wynik na trudnym terenie. Mógł poczuć powiew wielkiego świata. Stadion Parken dwa lata temu gościł finalistów mistrzostw Europy, a przed rokiem nie wygrały tu nawet Manchester City, Borussia Dortmund i Sevilla.
Jak grał Raków w meczu z Kopenhagą
Mistrzowie Polski rozpoczęli mecz nieźle, grali mądrze i mieli swoje okazje, ale cały wysiłek poszedł na marne w 35. minucie. Słowacki obrońca Denis Vavro zdecydował się na strzał z ponad 30 metrów i zaskoczył źle ustawionego Vladana Kovacevicia. Bośniak, który nie raz ratował mistrzów Polski, popełnił bardzo kosztowny błąd.
W tym momencie Raków potrzebował już dwóch bramek, by doprowadzić do dogrywki. Nie składał broni, bo nie miał nic do stracenia. Zabrakło jednak amunicji i czasu. Pierwszy celny strzał oddał dopiero po godzinie gry. Kamil Grabara obronił wtedy próbę Fabiana Piaseckiego, a chwilę wcześniej uderzeniem z dystansu zaskoczyć bramkarza gospodarzy próbował Władysław Koczerhin - trafił jednak w słupek. Gola dającego nadzieję strzelił - po błędzie defensywy Kopenhagi - Łukasz Zwoliński. Na zegarze pozostawało jeszcze kilka minut, piłkarze Dawida Szwargi się nie poddawali, lecz wynik już się nie zmienił.
Czytaj więcej
Zespół z Częstochowy pokonał po raz drugi Aris Limassol i awansował do czwartej, ostatniej rundy eliminacji Champions League. Zmierzy się w niej z...
Raków nie awansował, ale i tak zasłużył na brawa. Debiutował przecież w grze o Champions League, a przeszedł trzy rundy. Mało kto wierzył, że dotrze tak daleko, zrobił więcej niż w ostatnich latach byli w stanie osiągnąć inni mistrzowie Polski. Zebrał doświadczenie, które może zaprocentować już jesienią w Lidze Europy.
Rywali w fazie grupowej tych rozgrywek zespół z Częstochowy pozna już w piątkowe popołudnie (13.00, Viaplay). Choć to nie Liga Mistrzów, tu także będzie można trafić na przeciwników z górnej półki: Liverpool, Romę, Villarreal, Bayer Leverkusen czy Olympique Marsylia. Pierwsze mecze 21 września.
Już w czwartek wieczorem odbędzie się natomiast losowanie Ligi Mistrzów (18.00, Polsat Sport Premium 2).
Eliminacje Ligi Mistrzów
Runda play off - rewanż
FC Kopenhaga - Raków Częstochowa 1:1
(D. Vavro 35 - Ł. Zwoliński 87)
Pierwszy mecz 1:0. Awans FC Kopenhaga