Bohaterem wieczoru w stolicy Estonii został Łukasz Zwoliński. Nowy napastnik mistrzów Polski strzelił dwa gole i pokazał, że może z powodzeniem zastąpić Iviego Lopeza, który podczas jednego z letnich sparingów zerwał więzadła w kolanie i w tym roku nie wróci już na murawę.
Sprowadzony z Lechii Gdańsk Zwoliński zadebiutował w wyjściowym składzie Rakowa i był to świetny wybór trenera. Najpierw wykorzystał podanie od Zorana Arsenicia, a potem przyłożył nogę do piłki dośrodkowanej przez Frana Tudora. Wynik ustalił precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę Giannis Papanikolaou.
Czytaj więcej
Zespół z Częstochowy pokonał na własnym stadionie Florę Tallin 1:0. Rewanż za tydzień w Estonii.
To był dużo lepszy występ Rakowa niż dwa pierwsze spotkania tego sezonu. Mistrzowie Polski grali szybciej, tworzyli sobie więcej sytuacji, brakowało jednak jeszcze skuteczności.
- Powinniśmy zamknąć ten mecz już w pierwszej połowie, ale cieszę się, że po przerwie konsekwentnie realizowaliśmy plan na to spotkanie - ocenił przed kamerami TVP Sport trener Dawid Szwarga.
Raków czeka na Karabach
Wygląda na to, że Raków będzie miał okazję pomścić Lecha Poznań, który przed rokiem już w pierwszej rundzie eliminacji Champions League został wyeliminowany przez Karabach Agdam.
Mistrz Azerbejdżanu męczył się co prawda na Gibraltarze i zwycięstwo nad Lincoln Red Imps zagwarantował sobie dopiero w doliczonym czasie, ale trudno przypuszczać, by w środę nie przypieczętował awansu przed własną publicznością.
- Karabach to drużyna, którą w Polsce każdy zna bardzo dobrze. W ostatnich latach rywalizowali z Legią oraz z Lechem i w meczach pucharowych nie pozostawiali złudzeń, kto jest lepszy. Czeka nas bardzo trudny bój, co nie zmienia faktu, że będziemy chcieli narzucić własny styl i pokonać tego przeciwnika - mówił zaraz po losowaniu trener Szwarga.
Pierwszy mecz w Częstochowie odbędzie się 25 lub 26 lipca, rewanż tydzień później.
Eliminacje Ligi Mistrzów
I runda - rewanż
Flora Tallin - Raków Częstochowa 0:3
(Ł. Zwoliński 47 i 59, G. Papanikolaou 85)
Pierwszy mecz 0:1. Awans Rakowa