Reklama

Real umie cierpieć

Królewscy po czterech latach wygrali na Camp Nou. Zinedine Zidane zdał trenerski egzamin. Przerwana seria Barcelony.

Aktualizacja: 03.04.2016 20:26 Publikacja: 03.04.2016 19:45

Cristiano Ronaldo nie zapomniał, jak strzelać bramki w ważnych momentach

Cristiano Ronaldo nie zapomniał, jak strzelać bramki w ważnych momentach

Foto: AFP

Ciekawe, co po takim meczu powiedziałby Johan Cruyff? Ten wieczór miał przejść do historii jako piękne pożegnanie legendy futbolu. Atmosfera na Camp Nou była rzeczywiście podniosła. Efektowna mozaika ułożona przez 90 tys. kibiców z podziękowaniami dla Holendra, minuta ciszy, której nie były w stanie zakłócić pojedyncze okrzyki, i owacja na stojąco w 14. minucie (z takim numerem grał Cruyff) – to wszystko robiło wrażenie. Zabrakło jednak najważniejszego: atrakcyjnego dla oka futbolu i zwycięstwa Barcelony.

Kiedy Gerard Pique – po słabej, pełnej walki pierwszej połowie – dał wreszcie po blisko godzinie gry prowadzenie Katalończykom, trudno było sobie wyobrazić, że ograniczający się do kontr Real zrobi rywalom krzywdę.

Barca, jak napisała gazeta „Mundo Deportivo", uwierzyła, że ma już mecz pod kontrolą, i zaciągnęła hamulec. Ale nawet po wyrównującej bramce Karima Benzemy, która była ozdobą El Clasico, wydawało się, że gospodarzom nie może stać się nic złego. Tym bardziej kiedy sędzia – najgorszy aktor tego spektaklu – dopatrzył się faulu i nie uznał gola Garetha Bale'a, a chwilę później czerwoną kartką ukarał Sergio Ramosa, choć powinien zrobić to dużo wcześniej.

Real jednak się nie poddawał, w uszach piłkarzy brzmiała motywacyjna przemowa Zinedine'a Zidane'a. – W spotkaniach z Barceloną trzeba umieć cierpieć – opowiadał później Marcelo. I cierpliwość została nagrodzona w samej końcówce, gdy po podaniu Bale'a wynik na 2:1 ustalił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk, któremu zarzucano, że w tym sezonie nie błyszczy w ważnych momentach, uciszył krytyków.

W Madrycie euforia, ale i trzeźwa ocena sytuacji. Mimo wygranej, strata do lidera z Katalonii wynosi 7 punktów. – Mistrzostwo? Najpierw trzeba wyprzedzić Atletico, bo nadal zajmujemy trzecią pozycję – tonuje Zidane. Francuz zdał egzamin. Poprowadzić Królewskich do zwycięstwa w debiucie w Gran Derbi nie potrafił ani Jose Mourinho, ani Carlo Ancelotti.

Reklama
Reklama

– Dla mnie ten mecz już nie istnieje. Musimy myśleć o Lidze Mistrzów – przekonywał trener Barcy Luis Enrique. Jutro pierwszy ćwierćfinał z Atletico, a drużyna Diego Simeone wie, jak uprzykrzyć życie rywalom z Camp Nou.

Licznik Barcelony zatrzymał się na 39 spotkaniach bez porażki. Jak wyliczył „Guardian", to dziesiąta najdłuższa seria w ligowym futbolu. We Włoszech trwa passa Juventusu. Lider Serie A wygrał 20 z 21 ostatnich meczów. W sobotę z Turynu bez punktów wróciło Empoli (0:1). Łukasz Skorupski efektowne interwencje przeplatał kiksami, nie miały one jednak wpływu na wynik. Drugi z Polaków, Piotr Zieliński, wypadł przeciętnie.

To nie był całkiem udany weekend dla polskich bramkarzy. Wojciech Szczęsny znów triumfował w derbach Rzymu (4:1 dla Romy), ale ponosi winę za straconego gola – wyszedł do dośrodkowania i przegrał pojedynek z Miroslavem Klose. Artura Boruca (Bournemouth) cztery razy pokonali piłkarze Manchesteru City (0:4), a Łukasz Fabiański puścił dwie bramki w spotkaniu Swansea ze Stoke (2:2), tak jak Przemysław Tytoń w Darmstadt, gdzie Stuttgart również zremisował 2:2.

Słabiej zagrał Robert Lewandowski, więc nic dziwnego, że po meczu Bayernu z Eintrachtem (1:0) media więcej miejsca poświęcają jego starciu z Davidem Abrahamem i pierwszej w sezonie żółtej kartce. A przede wszystkim niecodziennej urody trafieniu Francka Ribery'ego.

Kamil Grosicki dał prowadzenie Rennes w spotkaniu z Reims (3:1). A Arkadiusz Milik (Ajax) strzelił dwa gole PEC Zwolle (3:0).

Piłka nożna
Będzie pierwsze w tym roku El Clasico. Real zagra z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii
Piłka nożna
Barcelona nokautuje w Superpucharze Hiszpanii. Czy będzie El Clasico w finale?
Piłka nożna
Marek Papszun urządza Legię po swojemu. 27 osób do pomocy
Piłka nożna
Zakulisowe wojny w Manchesterze United i Chelsea. Czas na nowe otwarcie
Piłka nożna
Manchester United rozstaje się z Rubenem Amorimem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama