Po trudnym i niesamowitym, zakończonym zwycięstwem 5:4 meczu Ligi Mistrzów w Lizbonie z Benfiką, trener Hansi Flick zaskoczył podając skład na niedzielne spotkanie z Valencią. W bramce zostawił Wojciecha Szczęsnego, choć Polak popełnił dwa rażące błędy, z powodu których Barcelona straciła dwa gole. No i Polak jeszcze w tym sezonie w lidze nie występował.
Hiszpańskie media, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem na Monjuic, cytowały niemieckiego szkoleniowca, który tłumaczył się, że to Szczęsny a nie Inaki Pena będzie bronił, bo „jeszcze z nim w bramce nie przegraliśmy”. Robert Lewandowski nie wyszedł za to w pierwszym składzie. W ataku zastąpił go Ferran Torres.