Transferowa zima, jakiej jeszcze nie było

W styczniu kluby zwykle nie szaleją z wydatkami, ale ta zima – przez wciśnięty w środek sezonu mundial – jest wyjątkowa.

Publikacja: 02.01.2023 03:00

Cristiano Ronaldo ma zarabiać w Al-Nassr 200 mln euro rocznie. Obok Portugalczyka szef saudyjskiego

Cristiano Ronaldo ma zarabiać w Al-Nassr 200 mln euro rocznie. Obok Portugalczyka szef saudyjskiego klubu Musalli Al-Muammar

Foto: Al Nassr Football Club/AFP

Pierwszy duży transfer potwierdzono jeszcze przed Nowym Rokiem. Cody Gakpo, który był jedną z ważniejszych postaci holenderskiej reprezentacji, przeszedł z PSV Eindhoven do Liverpoolu za 42 mln euro. Wydawało się, że trafi do Manchesteru United, ale do zmiany decyzji i wyboru klubu z Anfield nakłonić go miał rodak Virgil van Dijk.

Przegrany wyścig o Gakpo utwierdził wielu kibiców w przekonaniu, że Cristiano Ronaldo miał rację, mówiąc, iż czas na Old Trafford się zatrzymał i nic nie funkcjonuje tam jak dawniej.

Przyszłość Ronaldo to był jeden z gorących tematów tej zimy. Portugalczyk przyjął ofertę z Arabii Saudyjskiej i podpisał 2,5-letni kontrakt z Al-Nassr. „To upadek Ronaldo” – pisze hiszpański „AS”. Ronaldo ma dostawać około 200 mln euro za sezon. W zamian za to ma też pomóc Saudyjczykom w staraniach o mundial w roku 2030.

Czytaj więcej

Cristiano Ronaldo będzie grał w Arabii. Podpisał umowę z Al-Nassr

Tym, którzy widzieli Ronaldo ponownie w Realu, musi wystarczyć fakt, że do młodzieżowej ekipy Królewskich dołączył 12-letni Cristiano Junior. W Madrycie priorytetem jest teraz odmłodzenie zespołu. Szefom klubu marzy się sprowadzenie Jude’a Bellinghama, a Anglikowi – przenosiny do Realu. Królewscy byliby gotowi zapłacić 100 mln euro, ale Borussia Dortmund może chcieć za 19-latka, który potwierdził swój talent w trakcie mundialu, nawet 150 mln.

Portugalczyk Goncalo Ramos do Kataru leciał jako rezerwowy, ale przyszedł mecz ze Szwajcarią, który odmienił jego życie. Zastąpił w ataku Ronaldo, został najmłodszym zdobywcą hat tricka na mundialu od 1962 roku i w Lizbonie już raczej długo nie pogra.

Po MŚ w Katarze największym wzięciem cieszą się Argentyńczycy i Marokańczycy. Enzo Fernandez, najlepszy młody zawodnik turnieju, dopiero pół roku temu przyjechał do Europy, ale wygląda na to, że wkrótce on też opuści Benfikę. Chelsea jest skłonna zapłacić kwotę odstępnego, która wynosi 120 mln euro, a sam pomocnik chciałby zagrać w Londynie. Jeśli dojdzie do transferu, 21-letni Fernandez stanie się najdroższym zakupem w historii Chelsea.

Czytaj więcej

Messi, Mbappe i Lewandowski żegnają Pele. Piłkarski świat w żałobie

Na przeprowadzkę do lepszych klubów liczyć mogą inni mistrzowie świata: Alexis Mac Allister i Emiliano Martinez, uznany za bramkarza mundialu, choć zapamiętany nie tylko ze świetnych parad i obronionych rzutów karnych, lecz także prowokacyjnego gestu po odebraniu nagrody.

Pierwszy przyleciał do Kataru jako piłkarz Brighton, drugi – Aston Villi. Obydwaj są na liście życzeń Juventusu Turyn, w którym grają już ich koledzy z kadry: Angel Di Maria i Leandro Paredes. Martinez musiałby walczyć o miejsce w składzie z Wojciechem Szczęsnym.

Z Marokańczyków najbardziej zdeterminowany do zmiany klubu jest Hakim Ziyech, w Chelsea tylko rezerwowy, a Sofyana Amrabata może stracić Fiorentina, bo pomocnikowi przygląda się m.in. Liverpool.

Kolejka chętnych ustawia się też po gwiazdy Chorwacji. Josko Gvardiol, choć ma dopiero 20 lat, może zostać najdroższym obrońcą w historii. Biją się o niego m.in. Manchester City, Real i Chelsea. Gvardiol gra w RB Lipsk, jest wychowankiem Dinama Zagrzeb, w którym nadal występuje Dominik Livaković. Bramkarz Chorwatów, który w Katarze obronił aż cztery karne w konkursie jedenastek i przyczynił się do wyeliminowania Brazylii, całą swoją karierę spędził w ojczyźnie. Jest duża szansa, że wkrótce się to zmieni. Chciałby go u siebie m.in. Bayern Monachium.

Autorem głośnego transferu może zostać również Josip Juranović. Były obrońca Legii Warszawa (obecnie Celtic Glasgow) największe wrażenie zrobił chyba na działaczach Chelsea. Jeszcze półtora roku temu grał w Ekstraklasie, a teraz jest dowodem, że nawet ze słabej polskiej ligi można się dostać na europejskie salony.

Czytaj więcej

Sport w mocnym uścisku dyktatorów

Niedługo trafi tam Michał Skóraś. Interesuje się nim m.in. Bologna. Być może powiększy polską kolonię we Włoszech i złoży podpis na umowie już teraz, ale władze Lecha Poznań przekonują, że odejdzie nie prędzej niż latem.

Wcześniej powinniśmy poznać przyszłość największego wygranego mundialu wśród polskich piłkarzy – Bartosza Bereszyńskiego. Przesądzona jest podobno jego przeprowadzka z Sampdorii Genua do Napoli, czyli z jednej z najsłabszych ekip Serie A do lidera.

Silniejsze kluby – nie tylko we Włoszech – chciałyby także Jakuba Kiwiora, który jest odkryciem ostatnich miesięcy. Bez obrońcy Spezii trudno sobie wyobrazić dziś reprezentację Polski. Nowego pracodawcy musi poszukać Szymon Żurkowski, który utknął na ławce Fiorentiny i na mistrzostwach w Katarze nie zagrał ani minuty. Przez problemy w klubach mundial przeszedł koło nosa Tymoteuszowi Puchaczowi i Mateuszowi Klichowi. Pierwszy został właśnie wypożyczony z Unionu Berlin do Panathinaikosu Ateny, drugi być może zostawi Leeds i wyruszy do Ameryki.

Pierwszy duży transfer potwierdzono jeszcze przed Nowym Rokiem. Cody Gakpo, który był jedną z ważniejszych postaci holenderskiej reprezentacji, przeszedł z PSV Eindhoven do Liverpoolu za 42 mln euro. Wydawało się, że trafi do Manchesteru United, ale do zmiany decyzji i wyboru klubu z Anfield nakłonić go miał rodak Virgil van Dijk.

Przegrany wyścig o Gakpo utwierdził wielu kibiców w przekonaniu, że Cristiano Ronaldo miał rację, mówiąc, iż czas na Old Trafford się zatrzymał i nic nie funkcjonuje tam jak dawniej.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Euro 2024. Polska - Francja. N’Golo Kante. Anioł, który chroni Francję
EURO 2024
Dwóch Polaków kończy z kadrą. Jaka reprezentacja zagra z Francuzami?
Piłka nożna
Euro 2024. Strach ma wielkie oczy. Francja jest uzależniona od jednego napastnika
Piłka nożna
Euro 2024. Michał Probierz myśli już o Lidze Narodów. Wyniki w niej będą miały duże znaczenie
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Piłka nożna
Dzień ojca. Ilu piłkarzy na Euro 2024 może powiedzieć: „mój tata też grał na mistrzostwach Europy”?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży