Korespondencja z Paryża
Tegoroczne igrzyska to w polskim sporcie koniec pewnej epoki, bo kajakowa dwójka przez lat była polisą na olimpijski sukces. Doczekaliśmy się dynastii, niezawodnej wręcz instytucji, bo każdy sukces był tak naprawdę kontynuacją poprzedniego, a sukcesy pań od 15 lat podpisywał Tomasz Kryk.
Medalową serię od brązów w 2000 i 2004 roku zaczęły Beata Sokołowska i Aneta Pastuszka, z którymi pracował Piotr Głażniewski. Cztery lata później, kiedy srebro w Pekinie zdobyły Aneta Konieczna oraz Beata Mikołajczyk, trenerem kadry był Michał Brzuchalski. Minął kolejny cykl olimpijski i na igrzyska pierwszy raz poleciała Naja, która popłynęła tam z Mikołajczyk. Pretensje miała o to Konieczna.