- To był ekscytujący wieczór. Świetnie było w nim uczestniczyć. W mojej głowie jest bardzo wiele myśli. Nawet po pierwszym przegranym meczu czułem, że ta drużyna ma potencjał i jest jednością. Zrobiliśmy to dla kibiców, którzy tutaj przyjechali, i całej Argentyny. Przed nami ostatni krok - opowiadał przed kamerami Messi.
Argentyński geniusz rozegrał 25. mecz w mistrzostwach świata i dogonił rekordzistę Lothara Matthaeusa. Został też samodzielnym rekordzistą pod względem mundialowych bramek dla Argentyny. Strzelił 11. gola i wyprzedził Gabriela Batistutę. "Marsjanin o nazwisku Messi" - tytułuje swoją relację "AS". Inny madrycki dziennik zwraca uwagę na to, że drugi z bohaterów wieczoru Julian Alvarez w wieku 22 lat został najmłodszym strzelcem dwóch goli w półfinale lub finale mundialu od czasu Pelego w 1958 roku (Brazylijczyk miał wtedy 17 lat).
Czytaj więcej
Ten wieczór nie mógł potoczyć się inaczej, bo Leo Messi pokazał oblicze piłkarza totalnego. Argentyna pokonała Chorwację 3:0 i zagra w finale mistr...
Brytyjski "Telegraph" pisze o "olśniewającym występie" argentyńskiej dwójki, która przyćmiła Lukę Modricia. "Messi to człowiek na wielkie mecze" - podkreśla niemiecki "Welt", a francuski "Le Parisien" zauważa, że bez względu na wynik drugiego półfinału Francja - Maroko Messi spotka się w finale z jednym z kolegów z Paris Saint-Germain: Kylianem Mbappe lub Achrafem Hakimim.
Czytaj więcej
Pierwszy półfinał nie miał faworyta, chociaż niewielką przewagę dawano Argentynie. Przez pół godziny można było jednak odnieść wrażenie, że Argenty...
"Gazzetta dello Sport" zachwyca się jak wszyscy Messim i Alvarezem, ale cytuje też trenera Chorwatów Zlatko Dalicia: - Nie mam nic do zarzucenia chłopakom. Teraz musimy podnieść głowy i przygotować się do meczu o trzecie miejsce. Zasłużyliśmy na porażkę. Zabrakło nam klasowego napastnika. Ale i tak jesteśmy dumni. Przed mundialem półfinał wziąłbym w ciemno.