„Bez Wojciecha Szczęsnego Polska, która zakwalifikowała się lepszym bilansem bramek (w rywalizacji z Meksykiem - red.), z pewnością nie byłaby w 1/8 finału” - czytamy we francuskim dzienniku sportowym. W sylwetce polskiego golkipera pada stwierdzenie, że wręcz nie można mieć wątpliwości, co do obsady bramki przy wybieraniu najlepszej drużyny pierwszej rundy mundialu w Katarze.
„L’Équipe” przypomina, że Szczęsny zabłysnął już w pierwszym starciu z Meksykiem, a później „utrzymał swoich kolegów z reprezentacji przy życiu”, broniąc rzut karny w meczu z Arabią Saudyjską. „Swoją perfekcyjną fazę grupową zakończył, broniąc kolejny rzut karny, wykonany przez Lionela Messiego, w ostatnim spotkaniu” - dodaje dziennik.