Dzień po tym, jak swoje ferrari rozbił Sebastian Vettel – ekipa poinformowała, że przyczyną było uszkodzenie obręczy koła przez leżący na torze odłamek – swój drugi wypadek w trakcie zimowych przygotowań przeżył Pierre Gasly z Red Bulla.
Francuz, który w tym roku otrzymał awans z juniorskiej ekipy Toro Rosso, opuścił tor w najszybszym zakręcie i mocno uderzył w bariery. Samochód został poważnie rozbity, a czujniki przeciążeń, tak jak dzień wcześniej po kraksie Vettela, zasygnalizowały konieczność wizyty w centrum medycznym. Na szczęście w przypadku obu kierowców badania okazały się formalnością – ucierpiał jedynie sprzęt.