Gdyby Polacy kręcili filmy o żużlu, jak Amerykanie o baseballu czy koszykówce, kończący się w weekend sezon w wykonaniu Stali Gorzów byłby gotowym scenariuszem. Jest początek sierpnia. Stal nie ma na koncie żadnego zwycięstwa, za to aż sześć porażek, w tym ze słabiutkim ROW-em Rybnik, dla którego było to jedyne zwycięstwo przez cały rok. Co bardziej niecierpliwi kibice w mediach społecznościowych wieszczą spadek z hukiem do I ligi, przeplatając to „zwalnianiem” trenera Stanisława Chomskiego. Wszyscy zawodnicy spisują się poniżej oczekiwań, nawet Bartosz Zmarzlik jeździ nieco słabiej, niż zwykle.