O wrocławskiej rundzie będzie się mówić jeszcze długo, bo miała ona wyjątkowy przebieg. Tuż przed 19.00, kiedy miał się rozpocząć turniej, z nieba lunął ulewny deszcz, zalewając nie tylko tor, ale m.in. i park maszyn. Długo wydawało się, że walka o rozegranie zawodów nie ma szans zakończyć się powodzeniem. Gdy uporano się z wodą, wysiadła elektryka. Upór organizatorów doprowadził jednak do tego, że dokładnie o godz. 21:49 udało się rozpocząć pierwszy wyścig. 

Park maszyn na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu po przejściu ulewy

Park maszyn na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu po przejściu ulewy

Foto: PAP/ Maciej Kulczyński

Zgodnie z przewidywaniami opady sprawiły, że w początkowej fazie zawodnicy jeździli gęsiego. Wygrani byli ci, którym trafiło się najbardziej zewnętrzne pole startowe – było takim handicapem, że do ósmego biegu zwyciężali z niego wszyscy, łącznie z debiutującym w tym roku w SGP juniorem Nazarem Parnickim. Ostatecznie okazało się, że były to w sobotę jedyne punkty Ukraińca. 

Ściganie na dobre zaczęło się w 9. biegu, który zaczął się zgodnie z dotychczasowym wzorem – startujący spod bandy Kacper Woryna prowadził, po czym... na dystansie został wyprzedzony przez wszystkich rywali. Nie lepiej radził sobie w pierwszym występie po kontuzji obojczyka Dominik Kubera. 

Grand Prix we Wrocławiu. Australijczycy w szpitalu

Największego pecha mieli Jason Doyle i Jack Holder. Australijczycy w siódmym biegu tuż po starcie uczestniczyli w karambolu, po którym obaj musieli pojechać do szpitala na szczegółowe badania. Czołówka zawodów była natomiast niezwykle wyrównana. Przed ostatnią serią startów po dziewięć punktów mieli Brady Kurtz, Anders Thomsen, Leon Madsen i Andžejs Ļebedevs, a po osiem – kolejnych trzech żużlowców, w tym Bartosz Zmarzlik. 

W ostatniej serii swoje biegi wygrali Kurtz i Zmarzlik, czyli lider i wicelider cyklu, a układ wyników sprawił, że zajęli dwa pierwsze miejsca po części zasadniczej, kwalifikując się bezpośrednio do finału. Z półfinałów dołączyli do nich wkrótce Robert Lambert i Michael Jepsen Jensen. Na tym etapie swój udział w zawodach zakończyli obchodzący w sobotę 34. urodziny Patryk Dudek i jadący z „dziką kartą” Maciej Janowski. 

W finale najlepiej spod taśmy wyszedł Zmarzlik i nie dał się wyprzedzić na przeciwległej prostej Kurtzowi. Ten musiał ująć gazu i po chwili, gdy lekko go targnęło, znalazł się także za Lambertem i Jepsenem Jensenem. Australijczyk walczył do końca o wyprzedzenie choćby jednego rywala, ale ostatecznie uplasował się poza podium. Finał zakończył się minutę przed północą. 

Grand Prix Polski we Wrocławiu
Wyniki

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 11 (2,3,1,2,3) + 1.miejsce w finale – 20 pkt. GP
2. Robert Lambert (Wielka Brytania) 11+3 (2,2,1,3,3) + 2.miejsce w finale – 18
3. Michael Jepsen Jensen (Dania) 9+3 (1,1,1,3,3) + 3.miejsce w finale – 16
4. Brady Kurtz (Australia) 12 (1,3,2,3,3) + 4.miejsce w finale –14
5. Anders Thomsen (Dania) 11+2 (1,3,3,2,2) – 12
6. Patryk Dudek (Polska) 8+2 (3,0,2,1,2) – 11
7. Leon Madsen (Dania) 11+1 (3,1,3,2,2) – 10
8. Jan Kvěch (Czechy) 9+1 (2,1,2,3,1) – 9
9. Andžejs Ļebedevs (Łotwa) 11+0 (3,2,3,1,2) – 8
10. Maciej Janowski (Polska) 6+0 (3,d,2,0,1) – 7
11. Max Fricke (Australia) 6 (w,2,3,1,0) – 6
12. Kacper Woryna (Polska) 5 (0,2,0,2,1) – 5
13. Nazar Parnicki (Ukraina) 3 (0,3,0,0,0) – 4
14. Dominik Kubera (Polska) 3 (1,0,0,1,1) – 3
15. Jason Doyle (Australia) 2 (2,u/-,-,-,-) – 2
16. Marcel Kowolik (Polska) 2 (1,1,0,0) – 1
17. Nikodem Mikołajczyk (Polska) 0 (0,0,0,0)
18. Jack Holder (Australia) 0 (0,u/-,-,-,-)

Zmarzlik, który wygrał rundę Grand Prix po raz 30. w karierze, odzyskał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Na wygraną czekał bardzo długo – 371 dni. Poprzednio triumfował w połowie czerwca ub.r. w Manchesterze. Przed Wrocławiem Kurtz miał nad nim trzy punkty przewagi. Teraz tyle samo Australijczyk do niego traci. 

Kolejną rundę Grand Prix na żużlu zaplanowano na 11 lipca w szwedzkiej Malilli. 

Speedway Grand Prix 2026
Klasyfikacja generalna po 5 rundach

1. Zmarzlik – 82
2. Kurtz – 79 pkt. 
3. Lambert – 63
4. Jepsen Jensen – 61
5. Holder – 55
6. Fricke – 50
7. Woryna – 49
8. Madsen – 45
9. Dudek – 40
10. Doyle – 39
11. Ļebedevs – 32
12. Thomsen – 30
13. Kvěch – 27
14. Dominik Kubera (Polska) – 20
15. Dan Bewley (Wielka Brytania) – 18
16. Parnicki – 14
17. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 12
18. Janowski – 11
19. Huckenbeck – 10
20. Brennan – 7
21. Norick Blödorn (Niemcy) – 4
22. Adam Bednář (Czechy) – 1
23. Kowolik – 1