Wyładowania nad poprzeczką

Złota Liga w Belinie. Główne atrakcje zapewniły Ariane Friedrich i Blanka Vlasić, które mierzyły się z rekordem świata w skoku wzwyż. Polki i Polacy też się liczyli

Publikacja: 15.06.2009 03:56

Ariane Friedrich poza halowym mistrzostwem Europy nie zdobyła znaczących tytułów. W niedzielę popraw

Ariane Friedrich poza halowym mistrzostwem Europy nie zdobyła znaczących tytułów. W niedzielę poprawiła rekord życiowy i rekord Niemiec o 1 cm. Skoczyła 206 cm

Foto: Reuters

Sławy polskiej lekkiej atletyki nie będą walczyć o milion w złocie, lecz było je widać.

Monika Pyrek była druga, Anna Rogowska trzecia w skoku o tyczce, Igor Janik zajął trzecie miejsce w rzucie oszczepem.

[srodtytul]Powtórka z Brukseli[/srodtytul]

Ubiegłoroczną historię finału Złotej Ligi w Brukseli opowiadano długo: Pamela Jelimo wygrała szósty bieg na 800 m i czekała na to, co zrobi Blanka Vlasić, druga i ostatnia kandydatka do pół miliona dolarów. W chłodzie belgijskiego wieczoru Chorwatka nie była w stanie pokonać Ariane Friedrich. Obie skoczyły 2 m w drugiej próbie, Niemka wygrała tylko dzięki temu, że do 197 cm nie popełniła błędu. Cały złoty milion dostała Kenijka.

Obie panie potraktowały rewanż poważnie, tak poważnie, że skończyło się na skokach na wysokości 2,09 – tyle ponad 22 lata temu skoczyła Bułgarka Stefka Kostadinowa. Rywalki nie przeszkadzały, najlepsze zgodnie skończyły pracę na 1,93 i ustąpiły pola gwiazdom.

Fredrich zaczęła i skończyła lepiej. Oszczędzała nogi i nerwy, opuszczała próby, do 2,06, czyli rekordu Niemiec, dotarła już w trzecim skoku. Vlasić też skakała świetnie do wysokości 2,03, ale potem mogła już tylko ambitnie przenieść rywalizację na poziom rekordu świata Kostadinowej, bo 2,06 strąciła za pierwszym razem.

Bliżej wyrównania rekordu była Friedrich, w najlepszej próbie trąciła delikatnie poprzeczkę pośladkami.

Jelena Isinbajewa z pewną ostrożnością zapowiadała, że w Berlinie zaatakuje rekord świata. Niemal zawsze publiczność wymaga od Rosjanki skoków powyżej 5 m, ale Jelena dobrze wie, że ten rekord lepiej będzie wyglądał za kilkanaście tygodni podczas najważniejszych zawodów roku na tym samym stadionie. Wykonała zatem pracę bez fajerwerków.

[srodtytul]Różowy dres carycy[/srodtytul]

Do wygranej wystarczyły jej dwa skoki na 4,68 i 4,83 (rekord mityngu). Potem były trzy strącenia na 4,93. Różowy dres, w jaki ubrał ją nowy chiński sponsor (1,5 mln dolarów za każdy rok promowania marki – więcej, niż warte jest całe złoto Ligi), nie był więc długo eksponowany.

W Berlinie było jak za dawnych lat: pierwsza Isinbajewa, druga Monika Pyrek z wynikiem 4,78, tylko 4 cm mniej od rekordu życiowego. Potem Polka atakowała swój rekord, bez powodzenia. Anna Rogowska też uzyskała swój najlepszy wynik w tym sezonie – 4,68.

Niebieską bieżnię w Berlinie dobrze będzie wspominać Sanya Richards. Amerykanka wygrała bieg na 400 m w czasie 49,57. To najlepszy w tym roku wynik na świecie. Kto szukał drugiej obok Isinbajewej murowanej kandydatki do złotych sztabek, ten zobaczył sprinterkę z USA.

[srodtytul]Krew na bucie[/srodtytul]

W konkurencjach męskich takim faworytem jest Kenenisa Bekele, mistrz olimpijski na 5 i 10 km. W niedzielę w Berlinie męczył się jednak z grupą Kenijczyków aż do ostatniej prostej biegu na 5000 m. Nie biegł jak na afrykańskie normy bardzo szybko, lecz na mecie wyglądał na zmęczonego do granic wytrzymałości. Powód pokazał, gdy odzyskał oddech – na czubku prawego buta widać było ślady krwi.

Miejsce na podium dla Igora Janika to miła zapowiedź przed dalszą częścią sezonu, ale Polak był jednak o 2 – 3 metry za głównymi postaciami konkursu oszczepników: Finem Tero Pitkämäkim i Norwegiem Andreasem Thorkildsenem. Rzut dyskiem mężczyzn rozgrywano poza klasyfikacją Złotej Ligi i znów Gerd Kanter był lepszy od naszego wicemistrza olimpijskiego Piotra Małachowskiego, ale różnica się zmniejsza: w niedzielę wynosiła tylko 18 cm.

Mityng na stadionie sierpniowych mistrzostw świata pokazał, że berlińczycy wciąż lubią lekką atletykę. Na trybunach były 64 tysiące osób.

Kolejne emocje powinna przynieść środa w Ostrawie – w mityngu Zlata Tetra o 20.30 wystartuje na 100 m Usain Bolt.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=k.rawa@rp.pl]k.rawa@rp.pl[/mail]

Sławy polskiej lekkiej atletyki nie będą walczyć o milion w złocie, lecz było je widać.

Monika Pyrek była druga, Anna Rogowska trzecia w skoku o tyczce, Igor Janik zajął trzecie miejsce w rzucie oszczepem.

Pozostało jeszcze 94% artykułu
Lekkoatletyka
Justyna Święty-Ersetic: Umiem obsłużyć broń. Życie wojskowe nie jest mi obce
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Lekkoatletyka
Najlepsi lekkoatleci świata przyjadą do Torunia. „Osiągamy sufit”
Lekkoatletyka
Wielkie święto biegaczy. Półmaraton Warszawski znów zapisał się w historii
Lekkoatletyka
Wojciech Nowicki nie składa broni. Dźwiga cztery samoloty miesięcznie
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Lekkoatletyka
Mistrz kontra mistrz. Wielki pojedynek na Diamentowej Lidze w Polsce
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?