- Przez lata potwierdzaliśmy, jak ważna w naszym województwie jest lekkoatletyka. Halowy czempionat globu będzie „wisienką na torcie” - mówi marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki. - Słowa uznania kieruję w stronę sportowców, a także wszystkich zaangażowanych w organizację największych imprez lekkoatletycznych w regionie. Podziękowania należą się także Krzysztofowi Wolsztyńskiemu, prezesowi Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki, który miał ogromny wpływ na taki tok wydarzeń.
- Nie ma drugiego takiego regionu na świecie, który zorganizował tak dużą liczbę imprez lekkoatletycznych na najwyższym poziomie - podkreśla sam Wolsztyński. - Tak naprawdę HMŚ to najwyższa rangą impreza, którą możemy zorganizować w naszym regionie, więc w pewnym sensie osiągamy sufit. Spodziewamy się obsady na najwyższym poziomie, a dodatkowo mamy zamiar przygotować program w taki sposób, żeby polscy kibice codziennie mogli emocjonować się walką o medale właśnie naszych zawodników.
Czytaj więcej
Kobieca sztafeta 4x400 metrów, której w Nankinie w ogóle miało nie być, zdobyła dla Polski jedyny...
Patryk Sieradzki twarzą mistrzostw świata. „Niesamowita sprawa”
Podczas zakończonych niedawno halowych mistrzostw świata w Nankinie symboliczną flagę z rąk Sebastiana Coe, prezesa World Athletics, odebrała polska delegacja w składzie z Anną Matuszewicz, Patrykiem Sieradzkim i przedstawicielem samorządu województwa radnym Jackiem Gajewskim, szefem sejmikowej Komisji Sportu i Turystyki. - Jestem przekonany, że nasz region jest przygotowanych do tych mistrzostw. Mamy świetną infrastrukturę i zaangażowanych ludzi, którzy stworzą niepowtarzalną imprezę - mówi ten ostatni.
- To dla nas fajny symbol i wyróżnienie ciężkiej pracy, którą wykonujemy na co dzień. Jeszcze kilka dni temu byliśmy na końcu świata i walczyliśmy o medale, a za rok w tej samej imprezie będziemy startować u siebie. To dla nas niesamowita sprawa. Gdy przyszedłem na pierwszy trening, nie wyobrażałem sobie, że będę mógł kiedyś starać się o udział w takiej imprezie w naszym regionie. To tylko dodaje motywacji do dalszej ciężkiej pracy - nie kryje Sieradzki.