To miało być jedno z najważniejszych wydarzeń mistrzostw świata, bo jedno pokolenie urodziło trzy wybitne płotkarki: Sydney McLaughlin, Dalilah Muhammad i Femke Bol. Pojedynku jednak nie było. Bol dobiegła do mety druga, Muhammad - trzecia. McLaughlin ścigała się tylko z historią.

Amerykanka już w połowie dystansu miała wyraźną przewagę, na ostatnią prostą wbiegała sama. Nie tylko pobiła własny rekord świata, ona go wręcz rozgromiła. 50.68 to wynik 0.73 sekundy lepszy od tego, który osiągnęła na Hayward Field przy okazji krajowych kwalifikacji do mistrzostw świata.

Biegła pięknie, rytmicznie, właściwie fruwała nad płotkami. Na mecie najpierw udawała, że nie dowierza, ale później uśmiechem zdradziła, że chyba jednak wydarzyło się oczekiwane. - To wręcz nierealne. Dziękuję Bogu, który pomógł mi pokonać tak trudną drogę - mówi McLaughlin.

Perfekcyjny bieg przebiegła w tym samym czasie, kiedy polskim dziennikarzom o swoim ósmym miejscu w finale mistrzostw świata opowiadała Anna Kiełbasińska. Polka pokonała 400 metrów w 50.81. Amerykanka, choć miała na trasie płotki, zrobiła to szybciej, co pokazuje skalę jej wyczynu.

22-latka rekord świata poprawiła już po raz czwarty. Wcześniej, kiedy zrobiła to trzeci raz, wynik uczciła cheeseburgerem i naleśnikami. Tym razem pomysłu na świętowanie nie zdradziła, ale możemy się domyślać, że będzie równie huczne.

McLaughlin skończyła szkołę katolicką i wybrała Uniwersytet w Kentucky. Już podczas pierwszego roku wygrała akademickie mistrzostwa NCAA i przeszła na zawodowstwo. Trafiła do Boba Kerseego, trenera 7-krotnej mistrzyni olimpijskiej Allyson Felix, a wcześniej całej plejady amerykańskich gwiazd.

Czytaj więcej

Piotr Lisek przestał latać, ale ze sceny nie schodzi

Karierę rozwijała harmonijnie. Poleciała na igrzyska do Rio (2016) jako najmłodsza amerykańska lekkoatletka od 40 lat. Dotarła do półfinału. Dziś jest mistrzynią i rekordzistką świata oraz twarzą firmy New Balance, która płaci jej 1,5 mln dolarów rocznie. Złoto zdobyła w mateczniku Nike.

Interesów McLaughlin pilnuje agencja menedżerska William Morris Endeavor, której klientami są m.in. Robert de Niro, Russell Crowe i Martin Scorsese. Biegaczka nie jest jeszcze hollywoodzką gwiazdą, ale kogoś takiego, jak ona, królowa sportu w Ameryce bardzo potrzebuje.