29-letni Dickau spisał się bardzo dobrze w meczu z jedną z najlepszych drużyn ligi NBA. Z powodu problemów zdrowotnych Sama Cassella (zatrucie pokarmowe, grał krócej niż zwykle) oraz Brevina Knighta (kontuzja pachwiny na początku trzeciej kwarty) spędził na parkiecie aż 21 minut. Zdobył osiem punktów.

Raz sprytnie wymusił faul J.R. Smitha, a następnie z chłodną precyzją wykorzystał wszystkie trzy rzuty wolne. W obronie pilnował, odpowiadał za krycie – na zmianę – właśnie Smitha, Mike’a Wilksa, a także jednego z najszybszych graczy ligi i jej wielką gwiazdę, Allena Iversona. Zdziesiątkowani przez urazy podstawowych graczy Clippers sprawili sporą lniespodziankę, pokonując Nuggets 101:90.

Więcej informacji - www.zw.com.p