Curry zabiera nas w podróż po pełnej sukcesów karierze, a żeby droga ta była jeszcze przyjemniejsza i byśmy mogli się poczuć jak na parkietach NBA, dołącza efektowne zdjęcia. Zresztą, nie tylko te z koszykarskich salonów.
Jego historia to najlepszy przykład na to, że ciężka praca popłaca. Czterokrotny mistrz NBA z Golden State Warriors, zdobywał nagrody dla najbardziej wartościowego zawodnika ligi, ustanawiał rekordy, był mistrzem olimpijskim i świata, zarobił miliony. Wszystko to osiągnął dzięki wytrwałości, determinacji i wierze, która w jego życiu odgrywa ważną rolę.
Czytaj więcej
Pewnie każdy sportowiec marzy, żeby wystąpić na profesjonalnym boisku razem z własnym dzieckiem,...
„Stephen Curry. Gotowy do rzutu” – książka nie tylko dla fanów koszykówki
„Nigdy nie byłem najbardziej uzdolnionym chłopakiem – nie skakałem najwyżej, nie biegałem najszybciej, nie byłem najwyższy na boisku. W college'u wyglądałem jak dzieciak z gimnazjum, który usiłuje dodać sobie lat wąsami tak cienkimi, że sprawiały wrażenie dorysowanych. Nawet jeśli zapuszczę dłuższe włosy, wciąż mierzę maksymalnie 190 centymetrów wzrostu – w lidze, w której średnia wynosi 198 centymetrów” – opowiada w książce wydanej w Polsce przez SQN.
Od ludzi słyszał, że jest za niski, by zrobić karierę w NBA, ale nie zamierzał się tym przejmować. I ani myślał się poddawać.