Reklama

Sto meczów Gortata

Marcin Gortat z zespołem Orlando Magic zagra o mistrzowskie pierścienie NBA. Rywal Los Angeles Lakers to jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w historii ligi, ale drużyna z Florydy pokazała w tych rozgrywkach, że potrafi wygrywać z każdym.
Sto meczów Gortata

Foto: Fotorzepa

Gortat, jedyny Polak występujący NBA, przeżywa wspaniały sezon w swojej karierze. Jeszcze na jego początku częściej siedział na ławce rezerwowych, niż grał, i wcale nie był pewny, czy wystąpi chociaż w połowie z 82 meczów rundy zasadniczej. Nie załamywał się, ciężką pracą na treningach, cierpliwością, stałą gotowością do gry i zaangażowaniem na parkiecie, gdy już otrzymał od trenera szansę, zapracował na zaufanie Stana Van Gundy’ego.

Stał się pierwszym zmiennikiem gwiazdora zespołu Dwighta Howarda na pozycji środkowego. W sezonie zasadniczym rozegrał w sumie 63 spotkania. W play-off wystąpił we wszystkich 19, które zapewniły drużynie Orlando awans do wielkiego finału. Doliczając do tego 14 występów z poprzedniego, debiutanckiego sezonu, daje to 96 spotkań w NBA. W finale musi się odbyć przynajmniej cztery mecze, więc wszystko wskazuje, że Polak będzie w nim świętował okrągły jubileusz.

Może będzie też huczne święto całego zespołu Magic? Tak jak Gortat, drużyna z Orlando przeżywa magiczny sezon. W play-off wyeliminowała broniących tytułu Boston Celtics i najlepszy zespół sezonu zasadniczego Cleveland Cavaliers ze słynnym LeBronem Jamesem i najlepszym trenerem ligi Mike’em Brownem.

Szumnie zapowiadany pojedynek w finale „Króla Jamesa” z gwiazdorem Lakers Kobe Bryantem nie dojdzie do skutku. Zamiast tego Kobe będzie walczył z „Supermanem” Howardem i jego kompanami.

W Orlando są przekonani, że tym razem rywalizacja nie skończy się na 0-4, jak w jedynym dotychczas występie zespołu z Florydy w finale 1995 r., gdy drużynę z Shaquille’em O’Nealem w składzie roznieśli Houston Rockets z Hakeemem Olajuwonem. W tym sezonie Orlando dwukrotnie, u siebie i na wyjeździe, pokonało Los Angeles. Marcin Gortat blokował już rzuty Kobego Bryanta, tak jak potem LeBrona Jamesa.

Reklama
Reklama

Ale LA Lakers to najbardziej, po Boston Celtics, utytułowany klub NBA. 14-krotnie zdobywał mistrzostwo, w finale gra 30. raz, a trener Phil Jackson ma w kolekcji dziewięć zwycięstw w lidze. W dodatku pod koszem obok Hiszpana Pau Gasola zagra tym razem środkowy Andrew Bynum, którego tak brakowało drużynie w ubiegłorocznym finale przegranym z Boston Celtics. Dwight Howard, Rashard Lewis, Marcin Gortat i cały zespół Magic stają przed największym wyzwaniem.

NBA: Orlando Magic – Los Angeles Lakers

Canal+ sport | 2.00 | niedziela | 3.00 | wtorek | 3.00 | czwartek

Koszykówka
Wyjątkowa noc w NBA. W historii ligi tylko Wilt Chamberlain zdobył więcej punktów w meczu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Koszykówka
Jeremy Sochan zmienił klub w NBA. I wpadł z deszczu pod rynnę
Koszykówka
Polscy koszykarze walczą o mistrzostwa świata. Dwa mecze z Łotwą na drodze do Kataru
Koszykówka
Jak zostać gwiazdą NBA? „Myśl, że jesteś najlepszy, i nie przepraszaj za to”
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama