Polski bilans wyjazdu na niemiecko-czeskie pogranicze wypada na plus. Drużyna zwyciężyła w sobotę, dzień później w konkursie indywidualnym pięciu Polaków zdobyło punkty PŚ. Wygląda na to, że przynajmniej żelazna trójka: Piotr Żyła (dziewiąty w niedzielę), Kamil Stoch (dziesiąty) i Dawid Kubacki (14.) powoli zbliża się do mistrzowskiej formy.
Wydarzeniem niedzielnego konkursu, może nawet całego weekendu, stało się odrodzenie Ryoyu Kobayashiego. Japończyk przymierzał się do wygranej już tydzień temu w Niżnym Tagile, wtedy jeszcze nie wyszło, nawet jeśli pomagały mu maszynki do przeliczania wiatru.