Treningi i kwalifikacje musiały się podobać niemieckim kibicom, bo nie tylko Geiger był najlepszy i zarobił 5000 euro, ale potwierdził powrót formy Markus Eisenbichler, także Stephan Leyhe i Constantin Schmid nie byli wiele za liderami drużyny prowadzonej przez trenera Stefana Horngachera.
Układ sił w 68. TCS przed drugim konkursem niewiele się zmienił. Lider Ryoyu Kobayashi był wprawdzie w kwalifikacjach trzeci – razem z Peterem Prevcem, za Philippem Aschenwaldem, a lekko przeziębiony Stefan Kraft siódmy, ale w noworocznym konkursie zapewne wszyscy dotychczasowi bohaterowie turnieju zmobilizują się nieco bardziej.