Przystanek Engelberg to naturalna skocznia Gross-Titlis i miłe wspomnienia wielu polskich sukcesów, zwłaszcza zwycięstw Adama Małysza, Kamila Stocha i Jana Ziobry. Ten weekend Pucharu Świata w Szwajcarii też zaczął się dobrze – cała polska szóstka przeszła kwalifikacje, Stoch podczas piątkowego treningu skoczył 146 m, dwa metry dalej, niż oficjalni rekordziści obiektu Domen Prevc i Ryoyu Kobayashi.
Pierwszy, sobotni konkurs zakończył się jednak zwycięstwem tego, który nie przegrywa w Pucharze Świata od kilku tygodni – Halvora Egnera Graneruda. Przewaga Norwega nad Stochem nie była wielka, po pierwszej serii wynosiła tylko pół punktu, po drugiej 2,2, można mieć apetyt na rewanż w niedzielę.