Testy zrobione w Polsce przed wyjazdem wyszły jak należy. Cała siódemka (Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Aleksander Zniszczoł, Maciej Kot i Klemens Murańka) nie miała śladu Covid-19, tak samo jak szkoleniowcy i pozostali członkowie sztabu.
W Niemczech wykryto jednak wyjątek – zrobiony w niedzielę test Murańki dał wynik „schwach positiv" – słabo pozytywny, ale pozytywny. Objawów choroby nikt nie dostrzegał, więc trener Michal Doležal i inni członkowie ekipy próbowali namówić organizatorów na powtórkę testów jeszcze w niedzielę, lecz udało się to zrobić dopiero w poniedziałek po 10.00 rano.