Zgodnie z prognozami deszcz w Willingen padał mocno, odwilż w Hesji połączona z mocą podmuchów wydawała się bardzo groźna dla skoków, ale po południu dało się przeprowadzić jedną obowiązkową serię treningową i nawet 38 prób drugiej. Tuż przed kwalifikacjami chmury nieco ustąpiły i można było rozpocząć serię numer 1 miniturnieju „Willingen Six".
Wystartowało 55 skoczków to nowa, trwale obniżona norma PŚ – ubyli m. in. Junshiro Kobayashi, Peter Prevc i Domen Prec, wrócili Timi Zajc i Simon Ammann. Wiatr dmuchał wszystkim głównie pod narty, więc próby powyżej 140 m na skoczni w rozmiarze HS-147 musiały nadejść szybko. Nadeszły nawet lepsze i zaraz przebojem stał się skok Murańki – 153 m. Lądowanie było dalekie od zaznaczania telemarku, ale rekord Janne Ahonene i Jurija Tepesa poprawiony został o metr.