Czterodniowe zawody na polu Rosa Golf Club w Konopiskach pod Częstochową odbyły się już trzeci raz. Dla znających golfa znów miały nieodparty urok – rywalizacja była zacięta, codziennie widziano innych liderów, wyniki, zważywszy na kapryśną pogodę (chwilami bardzo mocno wiało), były dobre, w dodatku dwaj golfiści zaliczyli hole-in-one, czyli trafili do dołków za jednym uderzeniem piłki.
Emocje finału stworzyli, oprócz zwycięzcy, drugi Anglik Andrew Wilson oraz Francuz Julien Brun. Dzieliło ich zwykle tylko jedno uderzenie, niekiedy remisowali, czasem ktoś inny ich na chwilę doganiał, dając widzom uzasadnioną nadzieję na dodatkowe atrakcje dogrywki.
Rosa Challenge Tour. Wyniki Polaków
Na decydujących dołkach John Gough miał jednak najwięcej opanowania, mimo sporego stresu, o którym mówił, trzymając w dłoniach puchar w kształcie złotego liścia. Dwa świetne putty w końcówce niedzielnej rundy dały mu minimalną przewagę, którą obronił na ostatnim dołku. Wilson był drugi, Brun trzeci.
Czytaj więcej
Są pierwsze efekty działania Fundacji Igi Świątek – jeden z piątki jej stypendystów, 16-letni Jan Pyla, zagra od czwartku w najważniejszym zawodowy...
Mistrz przez cztery dni grał może nierówno, ale skutecznie: zaczął mocno od wyniku 64 uderzenia, w piątek przyhamował (73), w sobotę wrócił do wysokiej formy (znów 64), by w niedzielę zakończyć rywalizację w 67 uderzeniach, 12 poniżej par.
Rosa Challenge Tour to turniej z cyklu HotelPlanner Tour – można uznać, że to zawody drugiej ligi europejskiej, z solidną pulą nagród 300 tys. euro, z której najlepszy wziął 48 tysięcy. Do pierwszej ligi na naszym kontynencie (DP World Tour) nie jest daleko: awans zdobywa pierwsza 15 końcowego rankingu po sezonie. Gough jest teraz w tym rankingu piąty, wygrał w tym roku drugi raz, więc zbliżył się bardzo do gry w turniejach DP World Tour. Zwycięzcy poprzednich edycji: Hiszpan Angel Ayora i Szwed Hugo Townsend zostali golfistami tej ligi, powiedzieć, że ten przeskok był dla nich opłacalny, to nic nie powiedzieć.
Polscy zawodnicy na razie korzystają z tej szansy z umiarkowanym powodzeniem. W tym roku startowało ośmiu, w większości młodych lub bardzo młodych, jak stypendysta Fundacji Igi Świątek, 16-letni Janek Pyla. Najwyżej byli Maksymilian Biały i Nikolas Tymiński, wspólnie z kilkoma innymi rywalami zajęli dzielone 100. miejsce, odpadając po dwóch z czterech rund. Jan Pyla był 139. na 156 startujących, ta część edukacji golfowej okazała się niezwykle trudna.
Golf może być elementem lokalnej gospodarki i turystyki
To, co zawsze się sprawdza na polu Rosa Golf Club, to organizacja wydarzenia i jakość pola – już po poprzednich edycjach turniej zebrał doskonałe oceny w świecie golfa: od władz HotelPlanner Tour po uczestników i gości. Ważnym uzupełnieniem turnieju była czwartkowa konferencja „Golf dla Polski – Gospodarka • Rozwój regionów • Sport • Zdrowie”.
Prelegenci z polskich i międzynarodowych organizacji golfowych, świata nauki, samorządów i branży turystycznej przekonywali, że warto dostrzec we wbijaniu piłek do dołków coś więcej niż rozrywkę na łonie natury, że ta gra może być elementem lokalnej gospodarki i turystyki, formą aktywności fizycznej dostępną w każdym wieku, dać przestrzeń do rozwoju sportu dzieci i młodzieży. Mądre wykorzystanie golfa wymaga jednak wyobraźni, życzliwości i trwałej współpracy organizacji sportowych, organów administracji, środowiska naukowego, właścicieli i operatorów obiektów oraz biznesu.
Inicjatorem ambitnego powrotu turniejów zawodowego golfa do Polski, głównym organizatorem imprezy i właścicielem Rosa GC jest Arkadiusz Muś, znana postać polskiego biznesu (jego firma Press Glass S.A. ma mocną pozycję w produkcji szkła budowlanego), także pasjonat starej szkockiej gry. Wiele wskazuje na to, że Rosa Challenge będzie miał edycję czwartą i kolejne, choć na polskie sukcesy zapewne przyjdzie czekać nieco dłużej.