Szachy: Będziemy walczyć o olimpiadę

- Polska zajmuje ważne miejsce na mapie szachowego świata. Jan-Krzysztof Duda to gwiazda, ale nie jest sam - mówi sekretarz Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE) Łukasz Turlej.

Publikacja: 31.12.2022 11:49

Łukasz Turlej

Łukasz Turlej

Foto: fot. Rafał Oleksiewicz

Popularność dyscypliny w Polsce rośnie. Znów stajemy się krajem szachistów?

Popularność szachów rośnie lawinowo na całym świecie. Najbardziej tam, gdzie są wielkie gwiazdy. Rozkochana w szachach jest Norwegia, czyli kraj mistrza świata Magnusa Carlsena. Inny przykład to Indie. Tam miliony dzieci mają kontakt z szachami już w szkołach, co przekłada się później na liczbę arcymistrzów. Pomaga możliwość gry przez internet. Nie brakuje ludzi, którzy właśnie dzięki rozwojowi technologii wracają do szachów. Rosną w sieci zwłaszcza szybsze odmiany: rapid czy blitz. Wiele osób kibicuje zawodnikom właśnie podczas turniejów organizowanych w tych formatach.

Ile zarabiają najlepsi szachiści?

Coraz więcej. W roku pandemicznym byli najlepiej zarabiającymi e-sportowcami na świecie. Magnus Carlsen czy Hikaru Nakamura mogą liczyć rocznie na kwoty idące w miliony złotych. Szachiści najwięcej zarabiają oczywiście na graniu. Pula nagród w meczu o mistrzostwo świata to dwa miliony dolarów. Milion dolarów można wygrać podczas mistrzostw świata w szachach szybkich i błyskawicznych. Dużo da się zarobić też w rozgrywkach internetowych. Zwycięzca turnieju trwającego pięć, sześć dni może liczyć na sto tysięcy złotych.

Jest pan sekretarzem generalnym Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE). Na tym polega ta praca?

Odpowiadam zarówno za kwestie administracyjne, jak i wiele projektów. Obecnie ustalamy chociażby kwestie organizacyjne dotyczące olimpiady szachowej, którą w 2024 roku ugoszczą Węgrzy. Jej przygotowanie wymaga czasu, bo mówimy o wydarzeniu, w którym bierze udział 3,5 tysiąca zawodników z 190 krajów. Praca w roli sekretarza generalnego to na pewno duże wyzwanie, po raz pierwszy w historii FIDE mamy Polaka w takiej roli. Cieszę się, że moja dotychczasowa działalność została doceniona. Mogę pomóc dzięki temu w rozwoju szachów na świecie, ale też szerzej prezentować to, co dzieje się w Polsce. Już cztery lata temu, gdy zostałem wiceprezydentem FIDE, było to między innymi wynikiem postrzegania polskich szachów na arenie międzynarodowej. Wielu obserwatorów stawia też polskie wydarzenia najwyższej rangi, jak mistrzostwa Europy w Katowicach, za wzór dobrze zorganizowanej imprezy.

Olimpiada szachowa w Polsce to realna perspektywa?

To byłaby niepowtarzalna okazja, aby pokazać nasz kraj całemu światu, skoro na taką imprezę przyjeżdżają reprezentacje 190 państw. To mogłoby pomóc nie tylko środowisku, ale także całemu polskiemu sportowi, zaangażowanym w szachy firmom, nawet gospodarce. Biznes przecież coraz chętniej angażuje się w duże projekty szachowe. Trudno się dziwić, skoro pojedyncza impreza potrafi wygenerować zasięgi liczone w milionach osób. Będziemy o olimpiadę walczyć. Wierzę, że z dobrym skutkiem.

Tacy zawodnicy, jak Garri Kasparow, Viswanathan Anand czy Carlsen będą odwiedzali Polskę częściej?

Takie wizyty są istotne, bo każda pomaga nie tylko w promocji dyscypliny i budowaniu relacji z biznesem, ale także motywuje młodych, którzy dostają szansę gry z najwybitniejszymi arcymistrzami. Niektórzy wychowywali się przecież na ich partiach, uczyli się z nich przez lata. Niedawno, przy okazji grudniowych mistrzostw Europy w Katowicach, odwiedził nas gwiazdor brytyjskich szachów Michael Adams.  Niebawem, dzięki współpracy z Katowicami, Ustroniem, województwem śląskim oraz firmą Mokate, chcemy zaprosić do Polski mistrzynie świata z Ukrainy, Annę i Marię Muzyczuk.

Gwiazdą polskich szachów jest Jan-Krzysztof Duda. To zwycięzca Pucharu Świata z 2021 roku, siódmy szachista ostatniego Turnieju Pretendentów oraz wicemistrz świata w szachach błyskawicznych. Jak dalej może potoczyć się jego kariera?

Duda to już gwiazda szachów. Medalista wielkich imprez, który rozegrał wiele fantastycznych partii. Jestem przekonany, że wciąż nie dobił do szklanego sufitu i może się rozwijać. Jego potencjał jest ogromny. Robienie kolejnych kroków, będąc już w światowej czołówce, jest jednak trudne. Znając jednak zapał i podejście Janka oraz widząc, jak profesjonalna ekipa go otacza jestem pewien, że będzie w stanie walczyć o najwyższe cele. Sam Kasparow powiedział przecież, że Janek ma szansę zostać mistrzem świata. Pamiętajmy też, że nie jest sam. Nasi szachiści regularnie osiągają świetne wyniki w zawodach drużynowych. Panie oraz panowie stają na podium mistrzostw świata i Europy. Ostatnio dwukrotnie zdobywaliśmy olimpijskie medale. Monika Soćko jest indywidualną mistrzynią Europy.

Sukcesy odnoszą szachiści doświadczeni. A co z młodzieżą?

To martwi, bo nie widać dziś u nas zbyt szerokiego grona szachistów, którzy kończyliby wiek juniora i gonili czołówkę. To wymaga poprawy, bo widzimy, co dzieje się na świecie. Ostatnią olimpiadę wygrała młodziutka drużyna z Uzbekistanu. My nie mamy szachistów, którzy mogliby zastąpić najlepszych w reprezentacji. Są pojedyncze talenty, ale to dość wąska grupa.

Co zrobić, aby przyciągnąć młodzież do szachownicy?

Wiadomo, że sukcesy sportowe najlepszych oraz popularność Dudy sprawiają, że coraz więcej ludzi chce zacząć grać lub wrócić do szachownicy. Istotna jest też świadomość walorów edukacyjnych, jakie niesie ze sobą nasza dyscyplina. Już na poziomie przedszkolnym pojawiają się naciski na dyrektorów szkół, aby wprowadzić - chociaż raz w tygodniu - zajęcia szachowe. Widzimy ten trend. Coraz więcej jest także na rynku nauczycieli szachowych, ale popyt rośnie jeszcze szybciej, więc wciąż ich brakuje.

Wybory na szefa FIDE wygrał w sierpniu dotychczasowy prezes Arkadij Dworkowicz. Jest Rosjaninem, byłym wicepremierem w rządzie Dmitrija Miedwiediewa. Pokonał w głosowaniu Ukraińca Andrija Bariszpolca. To dla szachów wizerunkowy problem?

Dworkowicz pierwszy raz prezesem został cztery lata temu, kiedy FIDE nie miało zbyt mocnej pozycji - także finansowej. Budżet organizacji opierał się wówczas na wpłatach krajowych federacji oraz samych zawodników. Teraz finansowanie zostało zdywersyfikowane. Prowadzimy rozmowy, podpisujemy milionowe kontrakty. Nie ma wątpliwości, że Dworkowicz pomógł w rozwoju szachów. Zbudował profesjonalną kadrę zarządzającą, nawiązał współpracę z zachodnimi korporacjami. Trzeba też pamiętać, że tuż po napaści Rosjan na Ukrainę FIDE na wniosek Dworkowicza odwołało olimpiadę w Moskwie. Wygasił on także współpracę z tamtejszymi firmami. To wszystko przełożyło się na wyniki wyborów. Spośród 170 członków FIDE poparło go 157 federacji - w tym zdecydowana większość europejskich.

Czy najlepsi grają czysto? Hans Niemann sprawił, że o szachach opowiadało się ostatnio głównie przez pryzmat oszustw, a nie rywalizacji pięknych umysłów…

Oszustwa często interesują media bardziej niż aspekty czysto sportowe. Substancje dopingowe w tradycyjnych sportach mogą poprawić wyniki o kilka-kilkanaście procent, a w szachach komputer jest lepszy od mistrza świata. Wystarczy teoretycznie rozumieć ruchy i mieć dostęp do silnika, żeby móc pokonać każdego. Istnieją oczywiście algorytmy tropiące oszustów, porównujące ruchy szachisty z tymi perfekcyjnymi, komputerowymi. Podczas najważniejszych turniejów „na żywo” mamy wykrywacze metali, uczestnicy nie mogą mieć nawet własnego długopisu czy zegarka. Posiadanie telefonu oznacza nie tylko porażkę, ale czasem nawet skutkuje usunięciem z turnieju. Są sposoby, aby walczyć z oszustami, choć wiadomo, że nie jest to łatwe.

Popularność dyscypliny w Polsce rośnie. Znów stajemy się krajem szachistów?

Popularność szachów rośnie lawinowo na całym świecie. Najbardziej tam, gdzie są wielkie gwiazdy. Rozkochana w szachach jest Norwegia, czyli kraj mistrza świata Magnusa Carlsena. Inny przykład to Indie. Tam miliony dzieci mają kontakt z szachami już w szkołach, co przekłada się później na liczbę arcymistrzów. Pomaga możliwość gry przez internet. Nie brakuje ludzi, którzy właśnie dzięki rozwojowi technologii wracają do szachów. Rosną w sieci zwłaszcza szybsze odmiany: rapid czy blitz. Wiele osób kibicuje zawodnikom właśnie podczas turniejów organizowanych w tych formatach.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
kolarstwo
Katarzyna Niewiadoma wygrywa Strzałę Walońską. Polki znaczą coraz więcej
Inne sporty
Paryż 2024. Tomasz Majewski: Sytuacja w Strefie Gazy zagrożeniem dla igrzysk. Próba antydronowa się nie udała
Inne sporty
Przygotowania Polski do igrzysk w Paryżu. Cztery duże szanse na złoto
Inne sporty
Kłopoty z finansowaniem żużla. Państwowa licytacja o Zmarzlika
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Inne sporty
Kolejne sukcesy pilotów. Aeroklub Polski czeka na historyczny rok