Reklama

Jutro wszyscy Polacy na start

Skoczkowie zainaugurowali olimpijskie zmagania. Najdłuższy skok oddał Austriak Gregor Schlierenzauer. Adam Małysz był drugi

Aktualizacja: 13.02.2010 09:29 Publikacja: 12.02.2010 17:58

Adam Małysz

Adam Małysz

Foto: AFP

Schlierenzauer uzyskał aż 107 m. Adam Małysz miał drugą odległość - 105,5 m.

Polak skakał z wyższego niż Schlierenzauer rozbiegu. Wśród zawodników czołowej dziesiątki PŚ taką samą odległość jak Małysz uzyskał Austriak Thomas Morgenstern i po jego skoku sędziowie obniżyli rozbieg dla Schlierenzauera oraz Szwajcara Simona Ammanna, który skoczył 103 m.

Awans do jutrzejszego konkursu w Whistler uzyskali również Kamil Stoch, Stefan Hula i Krzysztof Miętus. Hula wylądował na 101,5 m i jako pierwszy przekroczył granicę stu metrów. W kwalifikacjach zajął 17. miejsce.

Taką samą odległość - 101,5 m miał Krzysztof Miętus, który otrzymał minimalnie wyższe noty za styl i został sklasyfikowany na 15. pozycji. Najdalej - na 103 metrze wylądował Kamil Stoch i zajął 12. miejsce.

Kwalifikacje wygrał Niemiec Michael Uhrmann, po skoku na odległość 106 m.

Reklama
Reklama

Polacy zaprezentowali się bardzo dobrze. Wszyscy - poza Adamem Małyszem - zrezygnowali z udziału w serii próbnej.

Wśród zawodników czołowej dziesiątki Pucharu Świata, którzy nie musieli brać udziału w kwalifikacjach, najdalej - na 107 metrze wylądował Austriak Gregor Schlierenzauer. Małysz i Austriak Thomas Morgenstern mieli drugą odległość - po 105,5 m. Po skoku Morgensterna sędziowie obawiając się, że dwaj pozostali skoczkowie mogą polecieć za daleko, jeszcze bardziej obniżyli rozbieg. To nie na wiele się zdało - Schlierenzauer doleciał do 107 metra i miał poważne kłopoty podczas lądowania.

Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Simon Ammann już nie sprawił organizatorom żadnej "niespodzianki" - wylądował na 103 metrze. W kwalifikacjach nie wystąpił Norweg Anders Jacobsen, który jest dziewiąty w PŚ.

Pierwszego startu w Vancouver do udanych nie zaliczy Włoch Roberto Dellasega, który został zdyskwalifikowany za niezgodny z przepisami kombinezon.

O godz. 3 czasu polskiego rozpocznie się transmisja ceremonii otwarcia. [b]Zobacz szczegółowy [link=http://www.rp.pl/artykul/432146.html]terminarz[/link][/b]

[ramka][b]Więcej w serwisie [link=http://rp.pl/vancouver]rp.pl/vancouver[/link][/b][/ramka]

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]Małysz: miałem oczy jak ziemniaki[/srodtytul]

Adam Małysz zadowolony, choć zmęczony, schodził ze skoczni w Whistler Olympic Park po kwalifikacjach do konkursu olimpijskiego. "Orzeł z Wisły" przyznał, że miał kłopoty ze snem i "oczy miał jak ziemniaki".

- Troszkę kręciło - pokręcił głową - raz było z przodu, raz z tyłu. W sobotę ma podobno mocno wiać. Mam nadzieję, że prognozy się nie sprawdzą, bo wtedy może być różnie.

- W czwartek byłem bardziej zadowolony, bo wygrałem dwie serie treningowe. Teraz było też przyzwoicie, zwłaszcza ten drugi skok, ale warunki nie były na tyle równe, by było można to oceniać. Gdy na małych skoczniach wszyscy lądują w jedną dziurę, to wiatr odgrywa bardzo dużą rolę. Musimy czekać do soboty. Będziemy walczyć - zapewnił.

[/ramka]

Schlierenzauer uzyskał aż 107 m. Adam Małysz miał drugą odległość - 105,5 m.

Polak skakał z wyższego niż Schlierenzauer rozbiegu. Wśród zawodników czołowej dziesiątki PŚ taką samą odległość jak Małysz uzyskał Austriak Thomas Morgenstern i po jego skoku sędziowie obniżyli rozbieg dla Schlierenzauera oraz Szwajcara Simona Ammanna, który skoczył 103 m.

Pozostało jeszcze 88% artykułu
Reklama
Inne sporty
Polski zespół pojedzie w Rajdzie Dakar Classic legendarną ciężarówką
Inne sporty
Sebastian Kawa znów triumfuje. Został mistrzem Europy
Inne sporty
Dwa medale Mateusza Maliny na igrzyskach w Chinach
Inne sporty
Szermierka i Rosja. Niebezpieczne związki
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
kolarstwo
Rafał Majka kończy karierę. Odejdzie spełniony
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama