Reklama

Dojrzałem do zwycięstw

Dojrzałem, by wreszcie to zrobić, wydoroślałem na tyle, że trema mnie nie paraliżuje, jestem w stanie walczyć o zwycięstwo w każdych warunkach - mówi Thomas Morgenstern

Rz: Co czuje lider Pucharu Świata, gdy po pierwszej serii zajmuje dopiero 12. miejsce?

Thomas Morgenstern: Łatwo nie było. I choć wiem, że w skokach wiele może się wydarzyć i trzeba walczyć do końca, wcale nie byłem przekonany, że tym razem dam radę coś zmienić. Rywale uciekli bardzo daleko, więc chyba trochę się poddałem. Tego nie można robić.

Jednak wskoczył pan na podium...

Czasami to się zdarza. W Letniej GP atakowałem z 13. miejsca i wygrałem. Gregor też dokonywał wielkich rzeczy i odrabiał ogromne straty. O tym pamiętałem.

Dlaczego wcześniej nie wymieniał pan Schlierenzauera jako faworyta?

Reklama
Reklama

Może dlatego, że on zawsze jest dla mnie faworytem. To wybitny skoczek. Ale nie widziałem go ostatnie dwa tygodnie, więc nie byłem do końca pewny, czy jest aż tak mocny, żeby tu wygrać.

Może panu jeszcze zagrozić w walce o Kryształową Kulę?

Jest jeszcze kilku skoczków, którzy mnie gonią. Gregor, Janne Ahonen, który jest drugi w klasyfikacji, i Tom Hilde.

Wierzy pan, że po raz pierwszy w karierze zdobędzie Puchar Świata?

Stać mnie na to. To mój główny cel w tym sezonie. Dojrzałem, by wreszcie to zrobić, wydoroślałem na tyle, że trema mnie nie paraliżuje, jestem w stanie walczyć o zwycięstwo w każdych warunkach.

Adam Małysz będzie się jeszcze liczył w tej walce?

Reklama
Reklama

Wystarczy przypomnieć, co zrobił w ubiegłym sezonie. Wygrał 10 z jedenastu ostatnich konkursów i pokonał Andersa Jacobsena. Jego nigdy nie można skreślać. To wielki skoczek, który nie powiedział ostatniego słowa.

w Zakopanem rozmawiał Janusz Pindera

Inne sporty
Super Bowl: Tryumf Seattle Seahawks
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Inne sporty
Mistrzostwa świata w darcie. Luke Littler bezlitosny, półfinał nie dla Krzysztofa Ratajskiego
Wioślarstwo
Polskie wiosła na fali. Nasi medaliści wrócili z mistrzostw świata w Szanghaju
Inne sporty
Kolejny sukces Polaków w Himalajach. Andrzej Bargiel zjechał na nartach z Everestu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama