Po pierwszej serii konkursu na skoczni im. Heiniego Klopfera aż chciało się patrzeć na tablicę wyników. Pierwszy Kamil Stoch, drugi Piotr Żyła, piąty Dawid Kubacki, ósmy Jakub Wolny. Biało-czerwony zawrót głowy potęgowały rewelacyjne próby polskich liderów: Stoch – 233 m w nienagannym stylu, Żyła – nawet 236, rekord dnia bliski rekordowi skoczni (238,5 m), tylko lądowanie nieco ratunkowe, więc noty za styl niższe.
Chwalić można było każdego, także najmłodszego z tej czwórki Wolnego, który poprawił rekord życiowy długości lotu z 211,5 na 223 m i długo prowadził. Rywale – wydawało się trochę znokautowani. Oczywiście trzeci Stefan Kraft był groźny, wiadomo, że to znakomity lotnik, potem Johan Andre Forfang – też znany z umiejętności dalekiego latania, ale tracili sporo punktów do polskiej pary.