W Chinach tenisa nie będzie

Zgodnie z wcześniejszymi sugestiami odwołane zostały wszystkie tegoroczne jesienne turnieje WTA i ATP w Chinach (łącznie 11), wśród nich finałowy turniej pań – WTA Finals w Shenzen. Zagrożona jest cała azjatycka część sezonu.

Aktualizacja: 24.07.2020 16:35 Publikacja: 24.07.2020 15:17

W 2019 roku turniej w Wuhan wygrała Aryna Sabalenka

W 2019 roku turniej w Wuhan wygrała Aryna Sabalenka

Foto: AFP

Oficjalne oświadczenia w sprawie odwołania chińskich turniejów wydały w piątek władze WTA i ATP. Spodziewano się takiego kroku już wtedy, gdy główny urząd sportowy w Chinach zarekomendował odwołanie wszelkich międzynarodowych rozgrywek sportowych w 2020 roku, z wyjątkiem zawodów związanych z kwalifikacjami olimpijskimi.

Decyzja oznacza, że z kalendarza znika siedem turniejów kobiecych i cztery męskie. Cios w rozgrywki pań jest silniejszy, gdyż w ostatnich latach chińskie turnieje przynosiły organizatorom i uczestniczkom najwięcej dochodu. W 2019 roku oferowały tenisowi kobiecemu około 30 mln dolarów premii.

Najbardziej znaczącym finansowo turniejem roku stał się finał sezonu w Shenzen, który w ubiegłym roku miał pulę 14 mln dol. Odwołanie tego wydarzenia (start miał nastąpić 9 listopada) nastąpiło po raz pierwszy w historii WTA Tour, czyli od 1972 roku. Nie będzie w listopadzie Shiseido WTA Finals Shenzhen, znika więc także odpowiadający mu ranking „Porsche Race to Shenzhen".

Poza tym turniejem skasowano imprezy w Pekinie (od 12.10), Wuhan (od 19.10), Nanchang (także od 19.10), Zhengzhou (26.10) oraz posezonowe imprezy w Zhuhai (turniej WTA Elite Trophy, 16.11) i Kantonie (23.11).

Z męskiego kalendarza usunięte zostały turnieje w Pekinie (ATP 500), Chengdu (ATP 250), Zhuhai (ATP 250) i Szanghaju (ATP Masters 1000 – Rolex Shanghai Masters). Najważniejszy dla tenisistów był ten ostatni – najbardziej prestiżowy w całej azjatyckiej części rozgrywek ATP. Rok temu miał w puli nagród 8 mln dolarów. Dyrektor turnieju Michael Luevano mógł tylko obiecać, że w 2021 roku będzie to wydarzenie jeszcze większe i lepsze.

Działacze ATP od dawna nie umieszczali żadnego azjatyckiego turnieju na liście spodziewanych imprez po Roland Garros (czyli od połowy października). Decyzje w kwestii, czy będzie jakiś ciąg dalszy, mają zapaść w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

W kalendarzu WTA po Wielkim Szlemie w Paryżu są na razie trzy turnieje: w Seulu, Linzu i Moskwie. Cykl kobiecy ma wystartować 3 sierpnia w Palermo. Cykl męski 22 sierpnia w Nowym Jorku.

Oficjalne oświadczenia w sprawie odwołania chińskich turniejów wydały w piątek władze WTA i ATP. Spodziewano się takiego kroku już wtedy, gdy główny urząd sportowy w Chinach zarekomendował odwołanie wszelkich międzynarodowych rozgrywek sportowych w 2020 roku, z wyjątkiem zawodów związanych z kwalifikacjami olimpijskimi.

Decyzja oznacza, że z kalendarza znika siedem turniejów kobiecych i cztery męskie. Cios w rozgrywki pań jest silniejszy, gdyż w ostatnich latach chińskie turnieje przynosiły organizatorom i uczestniczkom najwięcej dochodu. W 2019 roku oferowały tenisowi kobiecemu około 30 mln dolarów premii.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
W Rzymie jak w Madrycie. Będzie kolejny finał Iga Świątek - Aryna Sabalenka
Tenis
Imponująca Iga Świątek. Zagra w czwartym finale w tym roku
Tenis
Hubert Hurkacz pokonany w Rzymie. Stracił swój największy atut
Tenis
Tenisowy turniej w Rzymie. Iga Świątek i Hubert Hurkacz zwyciężają razem
Tenis
Polska zagra z Hiszpanią. Znamy drabinkę i terminarz Billie Jean King Cup Finals