Iga w wieńczącym sezon turnieju mistrzyń występowała regularnie od 2021 r. (w 2020 r. impreza została odwołana z powodu covidu). Obawy, czy będzie w stanie wyjść jeszcze w tym roku na kort, pojawiły się już, gdy w Wuhan doznała kontuzji i z bólem dokończyła mecz półfinałowy z Mają Chwalińską.

We wtorkowy poranek najpierw usłyszeliśmy, że Świątek wycofuje się z najbliższego turnieju w Ningbo. Kilka godzin później w swoich mediach społecznościowych nasza tenisistka napisała, że w tym sezonie nie wystartuje już w żadnej imprezie.

Iga Świątek w tym roku już nie zagra. Jaki to był sezon dla Polki?

„Czuję, że potrzebuję odpoczynku, by w pełni zregenerować organizm. Właśnie to zamierzam zrobić, tym razem poświęcę na to trochę więcej czasu” – ogłosiła Iga.

Czytaj więcej

Wielki dzień dla polskiego tenisa w Wuhan. Maja Chwalińska z pierwszym tytułem

Szanse na awans do WTA Finals (8-15 listopada, Indian Wells w Kalifornii) po tym, jak nie zdołała triumfować w Wuhan, bardzo zmalały, a kiedy zrezygnowała z udziału w turnieju w Ningbo, spadły praktycznie do zera. Mogła jeszcze liczyć na rolę rezerwowej i czekać w blokach startowych, ale w tej i tak niepewnej sytuacji lepiej było zadbać o zdrowie.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Maja Chwalińska pokazała ekspertom, że się mylili

Za nią bardzo trudny rok, w którym zmieniła trenera i po raz pierwszy od pięciu lat nie wygrała żadnej imprezy wielkoszlemowej. W Australian Open dotarła do ćwierćfinału, z Roland Garros i US Open pożegnała się po czwartej rundzie, a z Wimbledonu, w którym broniła tytułu – już po trzeciej.

Iga Świątek: Jak zawsze wrócę z pasją i motywacją do dalszego rozwoju

„To był jeden z najbardziej wymagających sezonów w mojej karierze – pełen wyzwań, zmian i lekcji, z których wiele wyniosłam. Jestem szczególnie dumna z pracy, jaką wykonaliśmy w drugiej połowie roku, oraz z postępów, które dzięki temu osiągnęliśmy. To daje mi ogromną pewność co do tego, co nas czeka. Ostatnie miesiące, a właściwie ostatnie lata, były niezwykle intensywne. Jestem wdzięczna za wszystko, czego nauczył mnie ten rok, i niezmiennie kocham to, co robię. Jak zawsze wrócę z pasją i motywacją do dalszego rozwoju” – zapowiada Świątek.