O takich pojedynkach mówi się, że to mecze–pułapki. Niby nic nie wskazywało, że Iga może mieć jakiekolwiek problemy. Przecież ze spotkań z Bouzkovą ma wyłącznie dobre wspomnienia.
Polka i Czeszka rywalizowały ze sobą wcześniej trzy razy, dwukrotnie w Wielkich Szlemach – ostatnio podczas tegorocznego Australian Open. Wszystkie te mecze wygrała Świątek, więc na papierze była faworytką.
Iga Świątek – Maria Bouzkova. Ciężary w US Open
Bouzkova to 26. rakieta świata, urodziła się w Pradze i zaczęła grać w klubie prowadzonym przez swoich rodziców, ale już w wieku 10 lat przeprowadziła się na Florydę. Najpierw, przez dwa lata, trenowała w Akademii Nicka Bollettieriego, następnie pod okiem swojego ojca, a od 2014 r. u Cristiana Requeniego.
W tym samym roku została juniorską mistrzynią US Open. Kilka lat temu doszła nawet do ćwierćfinału Wimbledonu (2022), ale w US Open jej najlepszym wynikiem była trzecia runda.
Trudno było więc spodziewać się, że będzie tak wymagającą przeciwniczką dla Świątek. Pierwszy set skończył się szczęśliwie dla naszej tenisistki, choć dopiero po godzinie rywalizacji i tie-breaku.
Wygrała go pewnie, wydawało się, że to napędzi ją do lepszej gry, ale Czeszka, choć odczuwała trudy meczu, wcale nie pękała. Wręcz przeciwnie – konsekwentnie robiła swoje, próbując wybijać Polkę z rytmu i wykorzystując jej błędy. Iga przegrywała już 0:3, a potem obroniła trzy piłki setowe. Znów potrzebny był tie-break i znów był on popisem Świątek, która szybko zbudowała przewagę, zwyciężyła i po ponad dwóch godzinach gry zapewniła sobie w końcu awans do czwartej rundy.
– Warunki były trudne, znów było wietrznie. Wiele długich wymian, musiałam naciskać i atakować – podsumowała Iga.
Kto kolejną rywalką Igi Świątek w US Open?
Świątek zmierzy się teraz z Qinwen Zheng, która dwa lata temu stanęła jej na drodze do finału olimpijskiego. Mistrzyni igrzysk w Paryżu w trzecim secie przegrywała z Madison Keys już 0:5, ale zaliczyła spektakularny powrót i wyrzuciła Amerykankę z US Open – 1:6, 7:6 (7-3), 7:5.
Idze ubywają groźne rywalki. Z turniejem pożegnała się już zeszłoroczna finalistka US Open Amanda Anisimova. Amerykanka przegrała z reprezentującą Austrię Anastazją Potapową 2:6, 5:7. Odpadła również m.in. Ukrainka Elina Switolina, po porażce z Rosjanką Anną Kalinską 3:6, 6:2, 3:6.
To mógł być jeszcze lepszy polski wieczór, ale z US Open odpadły rywalizujące w deblu Maja Chwalińska i Magda Linette. Polki przegrały z Anną Bondar (Węgry) i Anheliną Kalininą (Ukraina) 6:3, 3:6, 3:6, choć wcześniej wyeliminowały niespodziewanie rozstawione z numerem piątym Kristinę Mladenović (Francja) i Guo Hanyu (Chiny).
Transmisje z US Open w Eurosporcie oraz na platformach HBO Max i Player