To pierwszy od marca 2024 roku finał Igi na kortach twardych (wówczas w Indian Wells pokonała 6:4, 6:0 Marię Sakkari) i świetny prognostyk przed zbliżającym się US Open (24 sierpnia).
Rybakina w poprzedniej rundzie w Cincinnati wyeliminowała rakietę numer 1 Arynę Sabalenkę, a ze Świątek prowadziła w pierwszym secie już 5:3. Polka, będąc pod ścianą, wygrała jednak cztery gemy z rzędu. To napędziło ją do jeszcze lepszej gry, w drugim secie zwyciężyła 6:3 i zameldowała się w finale. Po raz pierwszy w karierze powalczy o tytuł w Cincinnati.
Bilans meczów Iga Świątek – Jasmine Paolini
– To był naprawdę trudny mecz. Na początku poziom był szalony. Grałyśmy tak szybko, że nie mogłyśmy dobiec do drugiej piłki. Jestem zadowolona z występu. Właściwie nie zmieniłabym niczego – opowiadała Iga, która odniosła czwarte z rzędu zwycięstwo nad tenisistką z Kazachstanu.
Czytaj więcej
Były trener Igi Świątek Tomasz Wiktorowski ma pracować z Naomi Osaką. Japonka, kiedyś numer jeden światowego tenisa, próbuje wrócić na szczyt.
Polka może się pochwalić znakomitą serią. Dotarła do finałów trzech z czterech ostatnich turniejów. Teraz jej rywalką będzie Jasmine Paolini. Włoszka o polskich korzeniach wyeliminowała Rosjankę Weronikę Kudermietową – 6:3, 6:7 (2-7), 6:3.
Świątek ma z Paolini bilans idealny. Wygrała wszystkie pięć spotkań, w tym zeszłoroczny finał Roland Garros (6:2, 6:1). Ostatnio rywalizowały kilka tygodni temu w półfinale w Bad Homburg. Iga zwyciężyła wówczas 6:1, 6:3.
Co się musi stać, by Iga Świątek wróciła na pozycję wiceliderki rankingu WTA?
Stawka pojedynku w Cincinnati będzie podwójna. W przypadku triumfu Świątek wróci na pozycję wiceliderki rankingu WTA. Mecz rozpocznie się nie przed północą polskiego czasu. Wcześniej, o 21.00 na kort wyjdą panowie: Jannik Sinner i Carlos Alcaraz.
Iga Świątek jest już pewna udziału w WTA Finals w Rijadzie (1-8 listopada)
Iga jest już pewna udziału w WTA Finals w Rijadzie (1-8 listopada). Dołączyła tym samym do Sabalenki, która start w turnieju kończącym sezon zagwarantowała sobie już w lipcu.
– To dla mnie zaszczyt. Jestem niesamowicie zmotywowana, żeby tam wrócić i dać z siebie wszystko – podkreśla Polka, mistrzyni WTA Finals 2023.