Eagles, drużyna w której występuje Polka, straciła szansę na awans do finału po pierwszych dwóch spotkaniach, w których uległa Kites (20:25) i Hawks (14:21). Świątek zaprezentowała się w nich w jednym singlu i dwóch deblach w duecie z Paulą Badosą.
W grze pojedynczej pokonała Jasmine Paolini, oba deble zakończyły się porażkami polsko-hiszpańskiej pary, w czwartek z Paolini i Simoną Halep, w piątek z Aryną Sabalenką i Mirrą Andriejewą.
Wiadomo było, że strata w tabeli, w której o kolejności decydują gemy, jest zbyt duża, aby wspiąć się na co najmniej drugie miejsce. Ale to turniej pokazowy, do tego odbywający się u progu sezonu. Tenisistki i tenisiści grają dla pieniędzy, satysfakcji kibiców (na trybunach – nielicznych) i treningowo.
Iga Świątek – Jelena Rybakina. Mecz dwóch dobrych znajomych
W sobotę Świątek pokazała się z dobrej strony, jakby przyzwyczaiła się do gry po miesięcznej przerwie i specyficznych warunków panujących w Etihad Arena. Po niezłym meczu pokonała w singlu niewdzięczną dla siebie rywalkę – Jelenę Rybakinę.
Z Kazaszką przegrała dwa lata temu w pierwszej edycji World Tennis League, by potem ulec jej w trzech oficjalnych meczach w 2023 roku (Australia Open, Indian Wells, Rzym). W kończącym się roku było zwycięstwo w finale w Dausze i porażka w półfinale w Stuttgarcie.W Abu Zabi o zwycięstwie wiceliderki WTA zdecydowało jedno przełamanie serwisu rywalki, w szóstym gemie.
Czytaj więcej
Agnieszka Radwańska podejmuje się nowego wyzwania. Finalistka Wimbledonu z 2012 roku, była wiceliderka rankingu, rozpoczyna pracę w sztabie szkolen...
W deblu tym razem poszło dużo lepiej. Przeciw Rybakinie i Caroline Garcii Świątek i Badosa zagrały jakby wreszcie się zrozumiały. Po spotkaniu było dużo wzajemnych pochwał z obu stron. Dobrze było widzieć polską tenisistkę, która ma za sobą ciężki czas wyluzowaną i radosną. Mówiła, że grała „pozbawiona stresu”. Po to właśnie gra się czasami debla, podobnie jak turnieje pokazowe. Wynik bywa w nich sprawą drugorzędną.
Kiedy Iga Świątek zagra następny turniej?
Dla Świątek World Tennis League było rozgrzewką przed sezonem 2025. W przyszłym tygodniu będzie już w Australii. Za tydzień rozpoczynasię United Cup, drużynowe rozgrywki zaliczane do kalendarza WTA i ATP.
Czytaj więcej
Hubert Hurkacz ogłosił rozpoczęcie współpracy z Ivanem Lendlem i Nicolásem Massú, ale nie wyjaśnił, kto z nich będzie głównym trenerem.
Polska wystąpi w składzie: Świątek, Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak, Maja Chwalińska, Alicja Rosolska, Jan Zieliński. W grupie B rywalami naszej reprezentacji będą Norwegia i Czechy. 30 grudnia w poniedziałek, nad ranem czasu polskiego, Biało-Czerwoni spotkają się ze Skandynawami, a pierwszego dnia Nowego Roku - niestety, w środku nocy - z Czechami. W poprzedniej edycji United Cup Polska wystąpiła w finale, w którym uległa Niemcom.
W odróżnieniu od World Tennis League to już będzie turniej grany na poważnie.
- Eagles – Falcons 20:15
- Iga Świątek/Paula Badosa – Jelena Rybakina/Caroline Garcia 6:2
- Świątek – Rybakina 6:3
- Stefanos Tsitsipas/Alexander Szewczenko – Andriej Rublow/Denis Shapovalov 6:4
- Tsitsipas – Rublow 1:6, 1:0