Hubert Hurkacz zagra w ćwierćfinale w Szanghaju

Były to chwilami chińskie męki, ale Hubert Hurkacz zwyciężył 7:6 (8-6), 4:6, 7:6 (7-4) Zhizhena Zhanga w 1/8 finału turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. W ćwierćfinale czeka Polaka mecz z Węgrem Fabianem Marozsanem

Publikacja: 10.10.2023 18:46

Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz

Foto: PAP/EPA

Grać w wielkim chińskim mieście z rakietą numer 1 tamtejszego tenisa łatwo nie było. Zhizhen Zhang (26 lat), niemal rówieśnik Polaka, jest 60. w rankingu światowym, do pierwszej setki dostał się względnie niedawno, czyli w grudniu poprzedniego roku, ale ostatnimi czasy zaczął odnosić pewne sukcesy: wiosną w Madrycie potrafił zwyciężyć Denisa Shapovalova, Camerona Norrie i Taylora Fritza, w Roland Garros Dusana Lajovicia, w Eastbourne Lorenzo Sonego i w US Open Caspera Ruuda.  

W późnym (czasu lokalnego) spotkaniu z Hurkaczem głośno wspomagany przez kibiców Zhang pokazał agresywny tenis, także dobre przygotowanie fizyczne i znaczną ambicję. Nieźle serwował, pędził dość często do siatki, próbował zdominować Polaka w wymianach z głębi kortu i niekiedy mu się to udawało. 

Czytaj więcej

Tenis w Szanghaju. Hubert Hurkacz wrócił i wygrał

Hubert w pierwszym secie jakoś utrzymywał Chińczyka w ryzach, głównie dzięki świetnemu serwisowi, wygrał też zacięty tie-break, ale w drugim  Zhizhen Zhang wykorzystał kilka niedokładnych zagrań Polaka, objął prowadzenie 3:0, a na wyrównanie odpowiedział kolejnymi ostrymi atakami i znów prowadził 5:3, po chwili zaś, mimo prób kontrowania przez nieco zdenerwowanego takim obrotem sprawy Hurkacza, zdobył seta. 

Rozstrzygający set wiele nie zmienił: chiński tenisista nadal śmiało atakował, Hurkacz dobrze serwował, każdy z grających miał więcej atutów przy swym podaniu, więc nieuchronnie nadszedł drugi tie-break z przerwą medyczną dla Chińczyka po drodze. Na szczęście wytrenowany w dogrywkach w tym roku Polak (jest liderem w klasyfikacji tych, którzy najczęściej grali tie-breaki, ma ich ponad 50) włączył serwisowy tryb turbo i wygrał, dodając do świetnych podań jeden udany atak przy siatce.

Czytaj więcej

Iga Świątek zbliżyła się do Aryny Sabalenki w rankingu. Teraz czas na WTA Finals

Na Chińczyka trzeba będzie w przyszłości uważać, ale to Hurkacz w ćwierćfinale zagra w czwartek z Fabianem Marozsanem (91. ATP). Dość odległy ranking rywala może trochę mylić, bo Węgier to odkrycie ostatnich miesięcy. Przybysz z challengerów nagle okazał się w maju lepszy od samego Calorsa Alcaraza podczas turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie, wprawdzie skończył tam grę na 1/8 finału, ale został zauważony, awansował w rankingu i dostaje szansę gry w coraz lepszych turniejach. Czasem okazuje się groźny dla teoretycznie lepszych. W Szanghaju wyeliminował już Aleksa de Minaura, Lajovicia i Ruuda (Norweg wciąż nie odzyskał  formy). 

Polak grał w poniedziałek w deblu w parze z Amerykaninem Benem Sheltonem, ale odpadli w pierwszej rundzie przegrywając z parą japońsko-brytyjską Rinky Hijikata i Cameron Norrie 5:7, 7:5, 6-10. Shelton zapewne nie jest przesadnie zmartwiony tą porażką, gdyż w 1/8 finału pokonał Włocha Jannika Sinnera (niedawnego mistrza z Pekinu) 2:6, 6:3, 7:6 (7-5) i będzie grać o awans do półfinału z rodakiem, Sebastianem Kordą, który parę dni temu zwyciężył obrońcę tytułu Daniiła Miedwiediewa. Jak dobrze pójdzie, partnerzy deblowi spotkają się w półfinale.

WTA Tour w tym tygodniu ma aż cztery przystanki, najważniejszy z nich to turniej z cyklu WTA 500 w Zhengzhou. Startowała tam Magda Linette (23. WTA), ale przegrała już pierwszy mecz, lepsza 7:6 (7-5), 6:1 okazała się Chorwatka Petra Martić. W mniejszej imprezie (WTA 125) w Hongkongu pojawi się polska rakieta nr 3, Magdalena Fręch. 

Grać w wielkim chińskim mieście z rakietą numer 1 tamtejszego tenisa łatwo nie było. Zhizhen Zhang (26 lat), niemal rówieśnik Polaka, jest 60. w rankingu światowym, do pierwszej setki dostał się względnie niedawno, czyli w grudniu poprzedniego roku, ale ostatnimi czasy zaczął odnosić pewne sukcesy: wiosną w Madrycie potrafił zwyciężyć Denisa Shapovalova, Camerona Norrie i Taylora Fritza, w Roland Garros Dusana Lajovicia, w Eastbourne Lorenzo Sonego i w US Open Caspera Ruuda.  

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Gem, set, Novak. 37. wielkoszlemowy finał Novaka Djokovicia
Tenis
Tak miało być. Carlos Alcaraz będzie bronił tytułu
TENIS
Osiem różnych mistrzyń w osiem lat. Będzie sensacyjny finał Wimbledonu
Tenis
Wimbledon. To był tenisowy blockbuster! Jasmine Paolini zagra o tytuł
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Tenis
Wimbledon. Novak Djoković oszukał naturę. Czy znowu czerpał energię z drzew?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą