Wimbledon. Hubert Hurkacz wciąż zwycięski

Hubert Hurkacz awansował do 1/8 finału po zwycięstwie nad Włochem Lorenzo Musettim 7:6 (7-4), 6:4, 6:4. Teraz już blisko do meczu Polaka z Novakiem Djokoviciem

Publikacja: 07.07.2023 17:00

Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz

Foto: EPA/ADAM VAUGHAN

Można śmiało napisać, że na dość prestiżowym korcie nr 12 (to tzw. show court, z niemałą trybunką, ale nieco oddalony od głównych obiektów Wimbledonu) mieliśmy powtórkę z poprzedniego dnia, gdy Hubert grał z Janem Choinskim. 

Znów były tylko trzy sety, w tym jeden tie-break, ale ta dogrywka miała miejsca na początku rywalizacji, nie na końcu. Poza tym udana kopia: doskonały serwis Hurkacza, przy którym sprawnie zdobywał kolejne gemy oraz nerwy rywala, który nie potrafił znaleźć sposobu na tę stałość formy polskiego tenisisty.

Hubert Hurkacz w 1/8 finału Wimbledonu

Potwierdziło się, że Musetti to tenisista zdolny, jego jednoręczny bekhend, zawsze wysoko ceniony w Wimbledonie, rzeczywiście jest piękny, także dynamika gry nie budzi zastrzeżeń. Może po trosze padł ofiarą swej żywiołowości. Ma jedynie 21 lat, jest już w drugiej dziesiątce świata, chciał pokazywać publiczności w upalny piątek, że potrafi grać barwnie, z tyłu kortu i przy siatce. 

Czytaj więcej

Wimbledon: Dwie rundy za Magdą Linette, będzie trzecia

Przy siatce mu jednak nie szło, kontry Huberta Hurkacza były często zbyt dobre, by Włoch wyszedł na klasycznego specjalistę od gry na trawie. Po  pierwszych niepowodzeniach Musetti zaczął trochę się denerwować, potem dyskutował sam ze sobą, w końcu widać było, że nie widzi sposobu na przełamanie podania Hurkacza

Trzecia runda za Hubertem, w czwartej zagra ze zwycięzcą wieczornego meczu Novak Djoković – Stan Wawrinka. Szwajcar wciąż dzielnie próbuje wrócić na dawne, wysokie pozycje, był mistrzem w Paryżu, Melbourne i Nowym Jorku, ale w Wimbledonie dotarł najwyżej do ćwierćfinału (dwa razy). Równać się Stanowi z Novakiem trudno, więc statystyka i doświadczenie podpowiadają: będzie 1/8 finału Hurkacz – Djoković.

Wimbledon. Aryna Sabalenka gra dalej

W innych wczesnych piątkowych meczach sensacji nie widziano, choć Aryna Sabalenka przegrała seta na starcie meczu z nową obywatelką  Francji, Varvarą Grachevą i niektórzy liczyli, że przegra dwa sety i odpadnie. Nic z tego, Białorusinka rozpędza się powoli, ale skutecznie. W trzeciej rundzie zagrają też na pewno Daniił Miedwiediew, Holger Rune i Petra Kvitova. 

W drugiej rundzie kobiecego debla nie zobaczymy pary polsko-ukraińskiej Nadia Kiczenok i Alicja Rosolska. Panie przegrały 0:6, 2:6 z rozstawioną z nr 3 parą Storm Hunter (Australia) i Elise Mertens (Belgia).

Można śmiało napisać, że na dość prestiżowym korcie nr 12 (to tzw. show court, z niemałą trybunką, ale nieco oddalony od głównych obiektów Wimbledonu) mieliśmy powtórkę z poprzedniego dnia, gdy Hubert grał z Janem Choinskim. 

Znów były tylko trzy sety, w tym jeden tie-break, ale ta dogrywka miała miejsca na początku rywalizacji, nie na końcu. Poza tym udana kopia: doskonały serwis Hurkacza, przy którym sprawnie zdobywał kolejne gemy oraz nerwy rywala, który nie potrafił znaleźć sposobu na tę stałość formy polskiego tenisisty.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Roland Garros. Hubert Hurkacz poznał kolejnego rywala. „Agresywny, ma uderzenie”
Tenis
Roland Garros. Hubert Hurkacz wygrał maraton! Na awans pracował ponad 30 godzin
Tenis
"Będziemy wyrzucać z trybun". Organizatorzy odpowiadają na apel Igi Świątek
TENIS
Wielki mecz w Roland Garros. Iga Świątek doprowadziła Naomi Osakę do łez
Tenis
Roland Garros. Dlaczego Iga Świątek udzieliła paryskim kibicom lekcji
Tenis
Roland Garros. Iga Świątek: Nie wierzyłam, że mogę wygrać ten mecz