Turniej mistrzyń WTA. Hala pusta, drugie starcie

Iga Świątek i Francuzka Caroline Garcia zagrają w czwartek w Fort Worth o prowadzenie w grupie, może nawet o awans do półfinału turnieju mistrzyń WTA.

Publikacja: 03.11.2022 03:00

Caroline Garcia świetnie grała wiosną i latem, potem już tak dobrze nie było. W trzech turniejach pr

Caroline Garcia świetnie grała wiosną i latem, potem już tak dobrze nie było. W trzech turniejach przed Finałem WTA Tour w Fort Worth wygrała tylko jeden mecz

Foto: Tom Pennington/Getty Images/AFP

Obie wygrały bez straty seta pierwsze mecze, pokazały dobre przygotowanie i bojowy nastrój, także odporność na pustkę siedzeń w Dickies Arena – mieszczącej 14 tys. widzów hali w Fort Worth, znanej Teksańczykom z zawodów rodeo, poskramiania byków i koncertów.

Polka po wygranej 6:2, 6:3 z Darią Kasatkiną prowadzi w grupie „Tracy Austin” przed Francuzką, która 6:4, 6:3 zwyciężyła Coco Gauff. Spotkanie Świątek z Garcią powinno być atrakcyjne, może nawet najciekawsze w fazie grupowej Masters, gdyż rywalka Igi jest wśród nielicznych tenisistek, które w tym sezonie wygrały z polską liderką rankingu WTA.

Czytaj więcej

Hubert Hurkacz nie zagra w Masters

Francuzka przeżywała wiosną i latem drugi wzlot kariery, podkreślony trzema zwycięstwami w Bad Homburg, Warszawie i Cincinnati. Dotarła też do półfinału US Open, pierwszy raz w karierze. Kto widział jej warszawskie mecze, gdy na miękkich kortach Legii z żelazną konsekwencją rozbijała rywalkę po rywalce, także Igę, niezbyt dobrze przygotowaną do tamtego starcia, mógł dostrzec, że z Caroline w wersji 2.0 żartów nie ma.

Właściwie to nigdy żartów z nią nie było. Zdolna juniorka (w 2011 roku finalistka US Open) ruszyła na podbój świata z podparyskiej gminy Saint-Germain-en-Laye nauczona tenisa przez ojca Louisa-Paula Garcię. Stanowili rodzinną drużynę przez dekadę.

Z ojcem u boku, działając zwykle w kontrze do francuskiej federacji tenisowej, doszła do deblowego mistrzostwa w Roland Garros 2016 z Kristiną Mladenovic, z którą również łączyła ją (i dzieliła) trudna, pełna krańcowych emocji relacja, do efektownych zwycięstw jesienią 2017 roku w Chinach, awansu na czwarte miejsce rankingu WTA oraz pierwszego startu w WTA Finals. Potem było rozstanie z ojcem trenerem, serie porażek i nawracające problemy ze zdrowiem.

Nie chcę krytykować organizatorów, ale atmosfera podczas poprzedniego turnieju w Guadalajarze była po prostu lepsza

Iga Świątek

W maju 2021 roku Caroline zdecydowała się dołączyć do Akademii Rafaela Nadala na Majorce, tam rozpoczęła pracę z Gabrielem Urpim, do którego dołączył wkrótce Bertrand Perret, który miał zasługi w sukcesach Shuai Peng i Ons Jabeur.

Ten sezon dał Garcii długo oczekiwane odrodzenie, powrót nieoczywistej przyjaźni z Mladenović (i drugi wspólny tytuł deblowy w Paryżu). Na trzy dni przed finałami WTA rozstała się jednak z Perretem, gdyż szkoleniowiec nagle postanowił zakończyć współpracę. W Teksasie obok Francuzki stanął Juan Pablo Guzman, z którym ćwiczyła już przez część roku 2021. Dogonić nastroje Francuzki nie jest zatem łatwo, tak samo jak jej doskonałe serwisy (najwięcej asów w tym sezonie) i agresywne returny będące podstawą jej gry.

Z tej agresji ma się wyłonić drugie tegoroczne zwycięstwo nad Polką, to w zasadzie jedyny pomysł, jaki Garcia przedstawiła mediom w Fort Worth, dodając, że w Warszawie okoliczności były inne, tak samo jak nawierzchnia (mokry kort ziemny) i piłki, zatem to będzie inny mecz.

Iga Świątek w pełni się z tą opinią zgodziła, nie rozwijając zbytnio tematu. Rozwinęła za to wątek słabej frekwencji w Dickies Arena.

– Mam nadzieję, że wkrótce hala zapełni się kibicami. Naprawdę nie mogę się tego doczekać, ponieważ lubię czerpać energię z trybun. Nie chcę krytykować organizatorów, ale atmosfera podczas poprzedniego turnieju w Guadalajarze była po prostu lepsza – rzekła po meczu z Kasatkiną, wspominając jednak między wierszami, że przesadnie w te teksańskie tłumy nie wierzy.

– Przyznaję, że czekam na powrót Finałów WTA do Europy, ponieważ tam kibice mogą zrobić naprawdę ekscytujący show – dodała liderka rankingu. Wielkich nadziei w tej sprawie jednak nie ma, gdyż mimo pandemicznych, biznesowych i politycznych przeszkód, Finał WTA Tour może wrócić w 2023 roku do Chin.

Na razie przed Igą drugi mecz w Fort Worth wyznaczony na czwartek o 17.00 czasu lokalnego, czyli o 23.00 w Polsce. Jest więc szansa, że przynajmniej widownia telewizyjna w kraju będzie niemała. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to istnieją scenariusze, że już po drugiej sesji w grupie „Tracy Austin” Świątek będzie pewna awansu do półfinału.

Obie wygrały bez straty seta pierwsze mecze, pokazały dobre przygotowanie i bojowy nastrój, także odporność na pustkę siedzeń w Dickies Arena – mieszczącej 14 tys. widzów hali w Fort Worth, znanej Teksańczykom z zawodów rodeo, poskramiania byków i koncertów.

Polka po wygranej 6:2, 6:3 z Darią Kasatkiną prowadzi w grupie „Tracy Austin” przed Francuzką, która 6:4, 6:3 zwyciężyła Coco Gauff. Spotkanie Świątek z Garcią powinno być atrakcyjne, może nawet najciekawsze w fazie grupowej Masters, gdyż rywalka Igi jest wśród nielicznych tenisistek, które w tym sezonie wygrały z polską liderką rankingu WTA.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Hubert Hurkacz przeszedł zabieg. Czy zdąży na igrzyska?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Tenis
Rafael Nadal szykuje formę na igrzyska. Pokonał Borga
Tenis
Jan Zieliński: Od zera do zwycięstwa w Wimbledonie
Tenis
Polskie zwycięstwo w Wimbledonie. Jan Zieliński wygrywa w mikście
Tenis
Mały książę. Carlos Alcaraz wygrywa Wimbledon